Indeksy trzech największych zachodnioeuropejskich giełd traciły w środę od rana na wartości, schodząc z czteromiesięcznych szczytów. Przecena stała się też udziałem waluty Eurolandu. Pogorszenie nastrojów wynikało przede wszystkim z pesymistycznych danych z niemieckiej gospodarki i rozczarowujących wyników kilku ważnych dla rynku spółek. Eksport i produkcja przemysłowa Niemiec, największej europejskiej gospodarki w czerwcu, odnotowały słabsze rezultaty, niż zakładali analitycy, co wzbudziło kolejną falę obaw o negatywne skutki kryzysu zadłuże niowego w strefie euro. Swoje trzy grosze dorzuciło też obniżenie prognozy wzrostu dla Wielkiej Brytanii przez Bank Anglii.
Inwestorzy poczuli się rozczarowani dokonaniami ING Group w drugim kwartale. Największa w Holandii spółka z segmentu usług bankowych i finansowych odnotowała 22-procentowy spadek zysku. Silnie zniżkował kurs Securitas, drugiej na świecie pod względem wielkości spółki ochroniarskiej. Obniżenie prognozy tegorocznej sprzedaży doprowadziło do przeceny papierów Swisscom.
Straty z poprzedniego dnia, sięgające 16 proc., starały się odrabiać akcje Standard Chartered. Brytyjski bank posądzany jest o nielegalne prowadzenie interesów z Iranem, za co znalazł się na celowniku amerykańskich władz. Kosztować go to może co najmniej 700 mln USD. Mimo sięgającego 22 proc. spadku zysku w pierwszym półroczu rosła wycena walorów Rio Tinto Group, trzeciej na świecie spółki surowcowej. Firmie mimo wszystko udało się wypracować rezultaty lepsze od prognozowanych przez specjalistów.