Jest mało prawdopodobne, by Unia Europejska przeciwstawiła się kontrowersyjnemu wytypowaniu przez Waszyngton Paula Wolfowitza na szefa Banku Światowego, mimo niezbyt entuzjastycznego przyjęcia tej kandydatury - powiedział w środę kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Na konferencji prasowej po szczycie UE w Brukseli Schroeder powiedział, że jakiś czas temu rozmawiał o tym z prezydentem USA George'em W. Bushem.
"Powiedziałem mu, że według mnie, entuzjazm UE będzie umiarkowany, ale kandydatura ta nie padnie z powodu Niemiec" - powiedział kanclerz.
"Mam wrażenie, że podobnie i inne kraje Europy podchodzą do tej kwestii" - dodał.
Nominacja Wolfowitza na prezesa Banku Światowego została skrytykowana przez niektóre państwa UE ze względu na jego rolę planach wojny w Iraku.
Tradycyjnie Stany Zjednoczone wskazują kandydata na prezesa Banku Światowego, podczas gdy Europa wyznacza kandydata na szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego.