Curiosity to spółka w 100 proc. zależna od Scope’a, która realizuje projekt PCR|ONE.
“Zgodnie z LoI [Letter of Intent - list intncyjny - red.] emitent i inwestor postanowili prowadzić negocjacje w celu ustalenia warunków Potencjalnej Transakcji. W związku z powyższym Inwestor zamierza rozpocząć proces due diligence. LoI ma charakter niewiążący i nie przesądza o strukturze transakcji. Zawarcie LoI nie oznacza dla żadnej ze stron powstania stosunku wyłączności - każda ze stron może niezależnie prowadzić rozmowy w zakresie, którego dotyczy LoI także z innymi podmiotami” - podał Scope.
Jak zaznaczono, niezależnie od tego listu obowiązuje drugi, podpisany w sierpniu.
“Negocjacje z tymi podmiotami są niezależne od siebie” - dodano.
Kolejna szansa
Pod koniec września kurs Scop Fluidics spadł o 20 proc. przy bardzo dużych obrotach po tym, jak spółka podała, że “przyjęto “plan działań obliczonych na kontynuację budowania wartości systemu PCR ONE” oraz że nie można wykluczyć sięgnięcia po inne źródła finansowania niż granty, środki własne i pieniądze z umowy podpisanej we wrześniu 2020 r. z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym.
Piotr Garstecki, prezes, współzałożyciel i istotny akcjonariusz Scope Fluidics przekonywał natomaist, że plany dotyczące dalszego budowania wartości systemu PCR ONE stanowią odzwierciedlenie oczekiwań potencjalnych nabywców.
– Podmioty te są zainteresowane możliwie najszybszym wprowadzeniem systemu PCR ONE do produkcji masowej oraz rozwojem portfolio paneli PCR ONE. Jednocześnie zaplanowane działania mają na celu wzrost wartości systemu PCR ONE niezależnie od przebiegu procesu fuzji i przejęć – zapewniał prof. Piotr Garstecki.
