Seat nie traci homologacji

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2016-10-05 22:00

Według Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen niektóre modele Seata stracą homologację. Importer zaprzecza.

Z przesłanej przez stowarzyszenie do „Pulsu Biznesu” informacji wynika, że urzędy w całym kraju otrzymały w czerwcu 2016 r. pismo o wycofaniu przez importera marki Seat oświadczenia o zgodności pojazdów z homologacją (typu WE) dla prawie 2,5 tys. aut sprzedanych w Polsce w między 2009 a 2012 r. (pisaliśmy o tym w nr. z 30 września — 2 października 2016 r.).

„Oznacza to, że osoby, które kupiły taki samochód, mogą mieć kłopoty ze sprzedażą oraz dalszym użytkowaniem swoich pojazdów. Ma to związek z tak zwaną aferą Volkswagena” — napisano w informacji stowarzyszenia.

Chodzi o auta z silnikiem z oznaczeniem EA 189. VW kodował nim 11 jednostek diesla różnej mocy. Były montowane w autach wszystkich marek Grupy VW (poza Porsche). „Gdy wybuchała afera Volkswagena, okazało się, że firma SEAT, wchodząca w skład koncernu, uzyskała pomyślny wynik badań homologacyjnych w zakresie toksyczności spalin jedynie dzięki zainstalowaniu w silnikach oprogramowania fałszującego wyniki badań tej toksyczności, co było ewidentnym naruszeniem unijnych przepisów dotyczących przeprowadzania pomiarów w tym zakresie. Mając powyższe na uwadze, wystawione przez polskiego importera (wprowadzonego w błąd przez firmę SEAT) Świadectwa Zgodności z Homologacją były niezgodne z prawdą” — napisano w informacji stowarzyszenia.

Importer jest zdziwiony. Napisał do „PB”: „Według naszej wiedzy nie zapadła żadna decyzja administracyjna dotycząca wycofania przez importera marki SEAT oświadczenia o zgodności pojazdów z homologacją typu WE. Nie znane są nam równieżprzypadki odmowy rejestracji w konsekwencji powyższego. Wszystkie auta objęte sprawą silników diesla EA 189 są bezpieczne i sprawne oraz można z nich korzystać bez ograniczeń. Sprawa EA 189 ma związek wyłącznie z poziomem emisji tlenków azotu na stanowisku badawczym, a czynności serwisowe w tej tematyce prowadzone są w porozumieniu z właściwymi władzami homologacyjnymi”. Utrata homologacji oznaczałaby głównie kłopoty z rejestracją pojazdu po odsprzedaży.

— Nic nam na ten temat nie wiadomo. A importer byłby jedną z pierwszych instytucji powiadomioną o utracie homologacji — mówi Jakub Góralczyk z Seata.

Co więcej, nie ma informacji o podobnych kłopotach innych marek Grupy VW, w których też montowano silniki EA 189. Informator, który chce zachować anonimowość, powiedział nam, że wniosek o wycofanie homologacji skierowała do urzędów w Polsce spółka Iberia Motors Company. To były importer aut Seata.

— W momencie wysyłania wniosku Iberia nie była już importerem Seata, zatem nie była umocowana prawnie do jego sporządzenia. Jeśli dodać do tego, że Grupa VW toczyła spory prawne z byłym importerem, wnioski nasuwają się same — mówi nasz informator.

I najważniejsze: homologację może wycofać tylko urząd, który ją nadał. W przypadku VW jest to niemiecki KBA. Nasz Transportowy Urząd Techniczny poinformował 16 sierpnia 2016 r. o piśmie KBA, z którego wynika m.in., że zweryfikowano wymagania dla kilku reprezentatywnych pojazdów marki VW Polo i Seat Ibiza z silnikami typu EA 189 o pojemności 1.2 l TDI i mocy 55 kW. Stwierdzono usunięcie wadliwego oprogramowania, wyrażono pozytywną opinię o emisji spalin, potwierdzono zgodność z danymi producenta zużycia paliwa i emisji tlenków azotu, osiągów silnika, maksymalnego momentu obrotowego i emitowanego hałasu.