Securo szuka chętnych na akcje Samopomocy
Belgijski fundusz Securo Investment negocjuje z kilkoma podmiotami sprzedaż akcji TU Samopomoc. Belgowie chcą skorzystać z poprawy wyników finansowych towarzystwa i dobrze sprzedać cały 91,6-proc. pakiet akcji spółki.
Belgijski fundusz inwestycyjny Securo Investment, dysponujący 91,6 proc. akcji Towarzystwa Ubezpieczeniowego Samopomoc, od kilku miesięcy szuka chętnych do kupna jego walorów. Obecnie trwają rozmowy z kilkoma potencjalnymi inwestorami.
Fundusz stara się sprzedać wszystkie akcje Samopomocy. Liczy na to, że dzięki poprawie wyników spółki osiągnie za nie dobrą cenę.
— Fundusze inwestycyjne są elastyczne. Jeżeli Securo nie sprzeda wszystkich akcji,zgodzi się na transakcję obejmujacą część walorów. Ostatecznie może wpuścić inwestora poprzez odstąpienie mu nowej emisji akcji — twierdzi anonimowy doradca inwestycyjny.
Kapitał akcyjny spółki wynosi obecnie 35 mln zł.
Ambitne plany PKF
Jedynym ujawnionym dotychczas chętnym do kupna pakietu walorów Samopomocy jest Polskie Konsorcjum Finansowe. Spółka ta chce częściowo oddłużyć Daewoo-FSO i przejąć towarzystwo ubezpieczeniowe Daewoo. Środki na to mają pochodzić od spółek będących wierzycielami Daewoo-FSO. Częścią tego planu jest kupno akcji Samopomocy przez PKF i konsolidacja obu towarzystw.
Plan konsorcjum daleki jest jednak jeszcze od zrealizowania. Spółka nie zebrała na razie kapitału, a zarząd komisaryczny Daewoo TU sceptycznie wyraża się o możliwości szybkiego wejścia PKF do towarzystwa.
Wyniki pod nadzorem
Samopomoc jest siódmym pod względem wielkości towarzystwem na rynku majątkowym. W 2000 roku zebrała 263 mln zł składki, co stanowiło około 2,3 proc. wszystkich sprzedanych ubezpieczeń majątkowych. W tym czasie zysk spółki wyniósł 0,9 mln zł, a strata techniczna przekroczyła 4 mln zł.
— W pierwszym kwartale tego roku, dzięki zaostrzeniu kontroli ubezpieczeń komunikacyjnych, mieliśmy już dodatni wynik techniczny. W 2001 r. uda nam się zwiększyć przypis składki do 350 mln zł. Osiągniemy też kilka milionów złotych zysku — twierdzi Stanisław Godlewski, prezes TU Samopomoc.
Wyniki pierwszego kwartału wskazują też, że spółce udało się poprawić ustawowe wskaźniki bezpieczeństwa. Trwające w ostatnich latach kłopoty z pokryciem funduszu ubezpieczeniowego sprawiły, że TU Samopomoc objęta jest szczególnym nadzorem Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń.
Samopomoc ma 250 placówek działających głównie w małych i średnich miastach. Większość jej portfela stanowią ubezpieczenia komunikacyjne, ale według Stanisława Godlewskiego — w odróżnieniu od sytuacji w większości towarzystw — są one rentowne.
— Staramy się jednak zaktywizować naszych agentów i zwiększyć sprzedaż ubezpieczeń majątkowych — twierdzi prezes Samopomocy.
Towarzystwo wprowadza też system komputerowy, który poprawi kontrolę finansową i usprawni obsługę polis.
— Kończymy wprowadzanie części finansowej systemu i przechodzimy do części merytorycznej, czyli obsługi ubezpieczeń — twierdzi Stanisław Godlewski.