Selekcją wygrasz z rynkiem

JAG
opublikowano: 2012-11-08 08:24

Piotr Osiecki, prezes Altus TFI, nie spodziewa się dobrych wyników polskich spółek i obawia się, że oczekiwania na kolejne 2-3 kwartały też będą mizerne.

Rynki wchodzą w decydującą fazę. Koniec roku tradycyjnie sprzyja zwyżkom cen akcji. Listopad statystycznie otwiera okres czterech — pięciu miesięcy dodatnich stóp zwrotu, szczególnie w sytuacji, gdy wcześniejsze miesiące też kończyły się zwyżkami. Globalnie rynki akcji są stosunkowo wysoko, a korekta, z którą mamy do czynienia, spowodowana jest przez słabsze od oczekiwań wyniki spółek amerykańskich, niepewność związaną z wyborami w USA i tzw. klifem fiskalnym. Sytuacja za oceanem jest niezwykle ciekawa. Np. podatek od zysków kapitałowych i dywidend w USA w przypadku wyższych progów wynosi 15 proc. Ta stawka podatkowa wygasa w grudniu tego roku, więc jeśli demokraci się nie dogadają z republikanami (a muszą, bo prawdopodobnie w wyborach do Kongresu ci drudzy utrzymają większość), od stycznia dywidendy będą opodatkowane na zasadzie ogólnej (niektórzy mogą zapłacić fiskusowi nawet 39,6 proc.), a zyski kapitałowe stawką 20 proc.

Taka sytuacja ma dwie konsekwencje: inwestorzy będą realizować zyski w tym roku i sprzedawać akcje, a firmy wypłacą zaliczkowe dywidendy w grudniu. Biorąc pod uwagę dużą skalę umorzeń w funduszach akcji w USA przez inwestorów indywidualnych, można zakładać, że te pieniądze nie trafią na rynek, a stopa dywidendy dla S&P500 w przyszłym roku będzie bardzo niska — może nawet niższa niż rentowność obligacji 10-letnich.

Drugą sprawą jest to, że republikanie nie zgodzą się na podwyżkę podatków bez cięcia wydatków. Zacieśnienie fiskalne w Stanach Zjednoczonych może obniżyć dynamikę PKB o 1 pkt proc. Naszym zdaniem, taki scenariusz doprowadzi do spadków na giełdach. Jeśli stawki podatkowe nie zostaną zmienione, a skala cięcia wydatków będzie niska (tylko automatyczne cięcia ustalone w sierpniu 2011 r.), to sytuacja na rynku nie powinna się istotnie zmienić.

Nasze oczekiwania co do koniunktury na GPW są raczej negatywne. Oczekujemy słabych wyników spółek za trzeci kwartał i — co gorsze — słabszych prognoz na kolejne 2-3 kwartały w związku ze spowolnieniem dynamiki PKB i mniejszymi wpływami z UE. Także czas rekordowo niskich rentowności polskich obligacji wydaje się dobiegać końca. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważamy, że rynek będzie pozostawał w najbliższym czasie nadal w trendzie bocznym z lekką tendencją wzrostową i wygrać z rynkiem będzie można raczej selekcją niż alokacją.

Piotr Osiecki, prezes Altus TFI (Fot: Marek Wiśniewski,
Piotr Osiecki, prezes Altus TFI (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls BIznesu")
None
None