Senat nie ma czasu na budżetowe debaty

Wiktor Krzyżanowski, Marek Knitter
10-12-2002, 00:00

Do poniedziałku ustawa na 2003 r. musi wrócić do Sejmu

Do 16 grudnia Senat ma czas na zakończenie prac nad ustawą budżetową na 2003 r. Co oznacza, że rozpoczynająca się dziś debata musi się skończyć wraz z posiedzeniem izby wyższej parlamentu, czyli do piątku.

Ustawę budżetową na 2003 r., która do Senatu została przekazana 26 listopada, Sejm uchwalił trzy dni wcześniej. Zgodnie z prawem Senat ma 21 dni na ustosunkowanie się do budżetu i odesłanie ewentualnych poprawek do Sejmu. W praktyce więc debata, która dziś się rozpoczyna, dziś też musi się skończyć. Wyższa izba parlamentu musi zaś uchwalić ewentualne poprawki do końca obecnego posiedzenia, czyli do piątku.

Z naszych informacji wynika, że senatorowie zgłoszą i przegłosują kilkanaście poprawek. Wcześniej pojawiały się sugestie, że wyższa izba parlamentu nie będzie chciała nic zmieniać, by nie przysparzać pracy Sejmowi i by nie przedłużać prac nad budżetem.

— Komisje senackie rozpatrzyły właściwe części ustawy budżetowej i przekazały opinie Komisji Gospodarki i Finansów Publicznych. Komisja wnosi o wprowadzenie poprawek do ustawy — czytamy w oficjalnym komunikacie Senatu.

Chodzi o 28 poprawek, które komisja zarekomenduje dziś wyższej izbie parlamentu. Ich los zależy od głosowania Senatu, w którym większość ma rządząca koalicja. Senatorowie chcą głównie przesuwać środki w ramach budżetu, pozostawiając dochody i wydatki na niezmienionym poziomie.

Ekonomiści różnie oceniają ostateczny kształt przyjętej przez Sejm ustawy budżetowej na 2003 r. Panuje powszechna zgodność, że nie jest to budżet rozwoju, co szumnie zapowiadał Grzegorz Kołodko, minister finansów. Nie ma natomiast zgody, czy jest to ustawa zapewniająca stabilizację.

Analitycy podkreślają, że zbyt mało zależy od nas samych, od decyzji ministra finansów, premiera czy Rady Polityki Pieniężnej. Praktycznie wszystko zależy obecnie od realizacji bardzo optymistycznego scenariusza Grzegorza Kołodki o 3,5-proc. wzroście gospodarczym w przyszłym roku, a ten spełni się tylko wyłącznie wówczas, gdy odbije gospodarka USA i krajów UE.

Dwie spektakularne porażki, jakimi były ustawy abolicyjna i restrukturyzacyjna, nadszarpnęły zaufanie do ministra finansów i ten fakt na pewno nie pomoże mu w przyszłości. Ekonomiści twierdzą, że do wykonania budżetu w 2003 r. potrzebne będzie szczęście, ale są dobrej myśli. Jak pokazała historia z zyskiem NBP — Grzegorz Kołodko je ma.

Dyskusja musi przebiegać sprawnie i szybko

Debata w Senacie nad projektem budżetu na 2003 r. będzie szybka, bo terminy gonią — twierdzi Jerzy Markowski, senator SLD, przewodniczący komisji gospodarki finansów publicznych w wyższej izbie parlamentu.

„Puls Biznesu”: Jak długo mogą potrwać obrady nad budżetem w Senacie?

Senator Jerzy Markowski: Ustawowo Senat ma 21 dni na odpowiednie prace nad budżetem i odesłanie projektu do Sejmu. Dlatego nie można mówić o jakiejś konkretnej strategii działania, gdyż debata i dyskusja musi przebiegać sprawnie i szybko. Projekt budżetu wpłynął do nas kilka tygodni temu. Prace nad nim prowadziły poszczególne komisje. Po dwóch dniach obrad i zatwierdzeniu — lub nie — zgłoszonych w trakcie debaty poprawek budżet najpóźniej do piątku musi wyjść z Senatu.

Ile jest poprawek i ilu jeszcze się Pan ich spodziewa.

— Komisje w toku prac zgłosiły swoje poprawki i łącznie ze zgłoszonymi poprawkami komisji gospodarki finansów publicznych jest ich 28. Spodziewam się, że w trakcie obrad zostanie zgłoszonych jeszcze kilkanaście kolejnych poprawek.

Czy wszystkie zostaną przekazane do Sejmu?

— To zależy od woli senatorów i wyniku głosowania nad poprawkami, które odbędzie się na tym posiedzeniu. Ponieważ nie ma żadnej konkretnej strategii, trudno dziś wyrokować, czy i które poprawki Senat zaakceptuje, a które odrzuci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Krzyżanowski, Marek Knitter

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Senat nie ma czasu na budżetowe debaty