Sesje w USA zakończyły się spadkami NOWY JORK (Reuters) - Środowe sesje w USA zakończyły się niewielkimi spadkami,
ponieważ inwestorzy, którzy nie otrzymali żadnych przełomowych informacji na temat Iraku,
wstrzymywali sie z odważniejszymi decyzjami. "Rynkiem wstrząsa każda nowa informacja, czy plotka o Iraku" - powiedział Todd Clark
z Wells Fargo Securities. "Niepewność sprawia, że inwestorzy długoterminowi cały czas stoją z boku" - dodał. Napięcie na rynku wzrosło z powodu informacji, że duża kolumna wojsk irackiej,
elitarnej Gwardii Republikańskiej wyszła z Bagdadu i kieruje się w stronę pozycji wojsk
amerykańskich rozlokowanych wokół miasta Nadżaf. Rzecznik sił zbrojnych USA powiedział,
że nie może potwierdzić tych informacji, ale Wall Street obawia się krwawej bitwy. "Wygląda, jakby miało tam dojść do jakiejś dużej konfrontacji" - powiedział David
Memmott z banku Morgan Stanley. Według maklerów napięcie wzrosło jeszcze po pojawieniu się pogłosek o ogłoszeniu w
Nowym Jorku alarmu antyterrorystycznego. Dow Jones stracił w pewnym momencie jeden
procent, ale władze miasta zdementowały pogłoskę o alarmie i akcje odrobiły straty. Entuzjazmu wśród graczy nie wzbudziły też najnowsze dane makroekonomiczne, które
pokazują, że w ostatnim czasie spadły zarówno zamówienia na dobre trwałe jak i sprzedaż
nowych domów. Miniony tydzień indeks Dow Jones zamknął największą zwyżką od ponad 20 lat, bo
inwestorzy liczyli na szybki koniec wojny w Iraku. Obecnie jednak oczekiwania te są
korygowane i rynek w coraz większym stopniu przygotowuje się na długą kampanię. Indeks Dow Jones spadł o 0,61 procent do 8.229,88 punktu, zaś Nasdaq Composite
stracił 0,26 procent i zamknął się na poziomie 1.387,45 punktu. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; Reuters Messaging:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22
653 9700, [email protected]))