Setki milionów do wzięcia

Rafał Fabisiak
06-11-2008, 00:00

Nowe drogi kołowania, płyty postojowe, pirsy, reszta terminalu, a nawet hotel i biurowiec. To wszystko jest. Do zbudowania na Okęciu.

Gdy los nowych portów lotniczych w pobliżu stolicy jest niepewny, PPL modernizuje Okęcie

Nowe drogi kołowania, płyty postojowe, pirsy, reszta terminalu, a nawet hotel i biurowiec. To wszystko jest. Do zbudowania na Okęciu.

Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) przedstawiło plan modernizacji warszawskiego lotniska Okęcie. Zacznie od wyłonienia wykonawcy dokumentacji — przetarg już trwa. To ważny wybór dla całej inwestycji, czego dowodem były, wynikłe z braków w dokumentacji, opóźnienia otwarcia Terminalu 2. Umowę z wybraną firmą Porty Lotnicze chcą podpisać jeszcze w grudniu 2008. Wyłonione w przetargu przedsiębiorstwo będzie miało ponad rok na skompletowanie wszystkich potrzebnych dokumentów.

Co jest do zrobienia

Najważniejsze inwestycje, które będą zrealizowane na warszawskim lotnisku do 2011 r. to: modernizacja nawierzchni płyt postojowych, dróg kołowania i dróg startowych, budowa płyty do odladzania samolotów, dróg szybkiego zjazdu z pasów oraz scentralizowanej infrastruktury paliwowej do tankowania maszyn.

— Planujemy również inwestycje okołolotniskowe — m.in. budowę hotelu i biurowca — zapowiada Michał Marzec, naczelny dyrektor PPL.

Konkurs na twórcę dokumentacji dla hotelu i biu- rowca odbędzie się jeszcze w 2008 r. Przetargi na wybór firm, które zmodernizują płytę lotniska i dokończą Terminal 2 wraz z pirsem południowym oraz zbudują pirs centralny wystartują kolejno w pierwszym kwartale i drugiej połowie 2009 r. Firmę odpowiedzialną za integrację Terminali 1 i 2 zarządca portu wybierze natomiast dopiero w drugiej połowie 2010 r.

Zakończenie całości planowanych inwestycji przewidziano na połowę roku 2012.

— Wielka szkoda, że programu dokończenia rozbudowy lotniska nie rozpoczęto natychmiast po udostępnieniu pasażerom Terminalu 2, czyli wiosną tego roku. Bez pirsu południowego, centralnego i integracji terminali, port lotniczy funkcjonalnie jest ułomny. Sugerowana wcześniej rezygnacja na "jakiś czas" z dokończenia rozbudowy Okęcia była niepotrzebną stratą czasu — ocenia Adrian Furgalski, dyrektor w zespole doradców gospodarczych TOR.

Plany i obawy

Według Furgalskiego, także w przypadku inwestycji na płycie lotniska, których zakończenie zaplanowano na 2011 r., niezbędny jest stały nadzór postępu prac ze strony Ministerstwa Infrastruktury. Sugeruje on także maksymalne przyspieszenie inwestycji w terminalach i uznaje planowanie zakończenia prac na połowę 2012 r. za bardzo ryzykowne. Należy się bowiem spodziewać iż połowa kibiców na Euro 2012 przyleci do Warszawy samolotem. Jakiekolwiek prace ograniczające płynność ruchu pasażerów powinny być więc zakończone grubo przed czerwcem 2012 r.

Obaw o możliwość dotrzymania terminów nie podziela Jarosław Roszkowski, prezes Crowley Infrastructure Development Group, spółki, która m.in. specjalizuje się w budowie infrastrukturalnym i ma na koncie realizację kilku lotnisk.

— Z uwagi na bardzo długie i bezpieczne terminy plan wydaje się realny. Jednak warto byłoby rozważyć, czy na przygotowanie dokumentacji potrzeba aż 17 miesięcy — komentuje Jarosław Roszkowski.

Według szacunków PPL, Okęcie po modernizacji będzie w stanie obsłużyć rocznie ponad 15 mln pasażerów. W tym roku z jego usług skorzysta około 9 mln podróżnych. Wiele wskazuje więc na to, że analizy wykonane dla poprzedniego rządu, które sugerowały likwidację Okęcia, w sytuacji gdyby między Łodzią, a Warszawą powstał nowy port trafią na śmietnik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Setki milionów do wzięcia