W USA i Europie Zachodniej sezon wyników w pełni. Wczorajsza fala optymizmu, która nie ominęła też GPW (WIG20 wzrósł o 2,3 proc.), była w głównej mierze zasługą serii lepszych od oczekiwań wyników spółek, takich jak Apple, Fiat czy Accor. Polscy inwestorzy na zdecydowaną większość raportów półrocznych będą musieli poczekać aż do 31 sierpnia. Wcześniej — jeszcze w lipcu — spodziewać się można rezultatów niektórych blue chipów, m.in. TP SA i BZ WBK. Kilka dni później (4 sierpnia) raporty przedstawią BRE Bank i Pekao.
Większość biur maklerskich na dniach opublikuje zestawienia prognoz wyników. Czego można się spodziewać? Analitycy nie zarażają entuzjazmem.
— Zapowiada się najnudniejszy kwartał w tym roku. Inwestorzy będą grać pod wyniki przede wszystkim małych spółek, bo po dużych niczego zaskakującego nie należy się raczej spodziewać — ocenia Marcin Materna, dyrektor departamentu analiz Millennium DM.
Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.