Chociaż już od dłuższego czasu — złośliwi twierdzą, że od początku istnienia gatunku — dyskutuje się o końcu, o wypalaniu się potencjału, jazz nie tylko nie ma zamiaru zwiędnąć, ale wciąż pączkuje ogromną ilością znakomitej muzyki. Nawet najbardziej zagorzali fani są w stanie zapoznać się co najwyżej z niewielkim jej wycinkiem — na ogół tym najbardziej popularnym i rozreklamowanym. Już niebawem nadarzy się okazja, by posmakować jazzu granego przez artystów wybitnych, choć mniej znanych w naszym kraju — 19 stycznia w katowickiej Hipnozie wystąpi trio: Brad Shepik, Gary Versace i Tom Rainey.
Brad Shepik urodził się w niewielkiej miejscowości Walla Walla (USA, stan Waszyngton) w 1966 r. Jako dziesięciolatek rozpoczął naukę gry na gitarze i saksofonie w artystycznym college’u w Seatlle, dodatkowo rozwijając swe muzyczne zdolności m.in. u jednego z najwybitniejszych gitarzystów jazzu — Ralpha Tonera. Szersze uznanie zyskał dopiero w latach 90., po przeprowadzce do Nowego Jorku. Wielce znacząca w rozwoju młodego gitarzysty była jego kilkuletnia współpraca z oryginalnym perkusistą Paulem Motianem. Jednakże największe piętno w jego karierze odcisnęły fascynacje muzyką wschodnioeuropejską, głównie bałkańską — takie formacje, jak Pachora czy Tiny Bell Trio, w którym Shepik grał i gra nadal u boku trębacza Dave’a Douglasa, przyniosły gitarzyście zasłużone uznanie wśród fanów na całym świecie.
W pierwszej dekadzie XXI wieku Brad Shepik jest jednym z najbardziej zapracowanych jazzmanów świata — oprócz wspomnianych formacji współpracuje m.in. z: Charlie Haden’s Liberation Music Orchestra, Carlą Bley, Joeyem Baronem, Timem Bernem oraz prowadzi własne trio. Ponadto z akordeonistą Jurijem Lemeshevem i grającym na bałałajce basowej Tonym Scherrem rozwija swoje zainteresowania folkowe.
Podczas koncertu w Katowicach liderowi-gitarzyście towarzyszyć będą niemniej utalentowani i kreatywni muzycy, co on sam: perkusista Tom Rainey jest rozchwytywanym sidemanem, który współpracuje z takimi tuzami jazzu, jak Joe Lovano, Ted Curson, Ray Andersen, Jon Abercrombie, Mark Feldman czy Fred Hersch, a pianista, organista i akordeonista Gary Versace jest nie tylko znakomitym instrumentalistą, improwizatorem i liderem zespołu, nagradzanym przez „Down Beat” (najbardziej opiniotwórczy periodyk jazzowy na świecie), ale także cenionym pedagogiem zarówno na niwie jazzu, jak i muzyki klasycznej.
