SI pomoże w znalezieniu pracownika

21-05-2017, 22:00

Automatyzacja analizy danych ułatwia pracodawcom podjęcie decyzji o zatrudnieniu. Ale sztuczna inteligencja nie wyeliminuje czynnika ludzkiego.

Standardowy nabór nowych pracowników polega na opublikowaniu oferty pracy, selekcji nadesłanych aplikacji, rozmowie telefonicznej z kandydatem, a następnie spotkaniu w siedzibie firmy. W wielu przypadkach jest to niezawodna metoda. Jednak w dobie zaciętej rywalizacji o ekspertów firmy sięgają po niestandardowe procedury rekrutacyjne, które szeroko wykorzystują nowoczesne technologie i wszechobecny dostęp do internetu. Sprawnie przeprowadzony nabór sprowadza się obecnie do częściowej automatyzacji jego procesów. To nie tylko przyspiesza wstępną klasyfikację nadesłanych dokumentów aplikacyjnych, ale pozwala również rekruterom na poświęcenie większej uwagi analizie profili osób, które spełniają wymogi wymienione w ofercie.

— Na etapie dopasowania kandydata do danego stanowiska coraz częściej wykorzystuje się sztuczną inteligencję. Dzięki zaawansowanym filtrom algorytmy przeszukują słowa kluczowe zawarte w dokumentach,a dodatkowo analizują dane z mediów społecznościowych — opowiada Anna Czyż, dyrektor wykonawczy w Hays Poland. Warto zatem zadać pytanie: czy stosowanie SI w przyszłości wykluczy specjalistów od HR z procesów rekrutacyjnych? Zdaniem Anny Czyż, jest to zbyt daleko idący wniosek, ponieważ skuteczność oprogramowania jest satysfakcjonująca jedynie na etapie preselekcji CV. Taką samą opinię wyraża Tomasz Stolarski, lider zespołu ds. usług finansowych w Hays.

— Odpowiednio skonfigurowane narzędzia mogą być silnym wsparciem dla rekruterów i pomagać w optymalizacji procesu poszukiwań. Jednak przy decyzji o zatrudnieniu brane są po uwagę kompetencje miękkie, których żadne algorytmy nie są w stanie przeanalizować. Czynnik ludzki nie zostanie więc wyeliminowany, co nie znaczy, że technologia nie zaczyna dominować w rekrutacyjnym maratonie — komentuje Tomasz Stolarski. Warto zauważyć, że ostatnie zdanie w kwestii zatrudnienia przypada przyszłemu przełożonemu, który prócz kompetencji twardych bierze pod uwagę osobowość i dopasowanie do zespołu. Tę „chemię” pomiędzy pracownikami można ocenić jedynie podczas bezpośredniej rozmowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / SI pomoże w znalezieniu pracownika