Sieć dzięki mamie

Anna Dermont
opublikowano: 2006-12-18 00:00

— Chcieliśmy stworzyć sklepy, w których sami chętnie byśmy kupowali — mówią bracia Piotr i Paweł Wosiowie, właściciele sieci sklepów Piotr i Paweł.

To motto przyświeca im od 1990 r., kiedy to razem z mamą Eleonorą otworzyli niewielki sklep spożywczy w Poznaniu. Zrezygnowali z dotychczasowych zajęć, stanęli do przetargu na zakup pomieszczenia pod przyszły sklep, wygrali i zajęli się handlem. Założenie było proste: sklep miał być nowoczesny, na wzór zachodnich, miła obsługa, utrzymująca dobry kontakt z klientami, przytulne, kolorowe wnętrze, odpowiednio dobrane oświetlenie i szeroki asortyment, czyli to, czego Polakom brakowało najbardziej — pomarańcze, prawdziwe czekolady, wędliny i sery.

— Podczas zagranicznych wyjazdów obserwowaliśmy klimat tamtejszych sklepów. Chcieliśmy go przenieść do kraju. Postawiliśmy na bogaty wybór, a także odpowiednie oświetlenie różnych produktów — mówi Piotr Woś, współwłaściciel sieci Piotr i Paweł.

Pomysł chwycił i to tak, że w dniu otwarcia towar znikał z półek w ekspresowym tempie.

— Klientów przyciągała nie tylko ciekawość, ale także nasza mama, która z każdym gościem sklepu rozmawiała jak z dobrym znajomym. Doradzała, jaka mąka będzie najlepsza do tortu, jaka do ciasta drożdżowego, która śmietana lepsza do zupy, a która do deseru. Czuło się miłą atmosferę — opowiada Piotr Woś.

Wygodnie i efektownie

W 1991 r. przybył drugi sklep, w 1995 r. kolejne. W roku 2002 powstało dziewięć punktów. Dziś sieć Piotr i Paweł liczy 31 sklepów w 21 miastach. Siedemnaście punktów to własne sklepy, a pozostałe działają na zasadzie franczyzy.

— Sklepy franczyzowe są na osiedlach mieszkaniowych dużych miast, a także w centrach handlowych, takich jak Stary Browar w Poznaniu czy warszawskie Blue City — informuje Błażej Patryn, rzecznik prasowy firmy Piotr i Paweł.

Sklepy sieci działają według określonych zasad. Pierwsza to zapewnienie wsparcia handlowego, m.in. wiedzy. Druga — doradztwo o działalności sklepu, czyli szkolenie personelu z jakości obsługi i wiedzy o produktach, wsparcie promocji, marketing sprzedażowy i doradztwo prawne. Trzecia — dbałość o wizualną stronę biznesu.

— Pracujemy nad tym, by nasze sklepy wyglądały efektownie i zachęcały do zakupów. Pierwsi w Polsce zainwestowaliśmy w kosztowne regały firmy Wanzl. Nawet gdy produkt znika z ich półek, to lekka obudowa tuszuje efekt czarnej dziury, źle odbierany przez klientów. Uroku wnętrzom dodają też regały chłodnicze marki Norp — mówi Paweł Woś.

Lepszy start

Piotr i Paweł mają propozycję dla rozwijających się przedsiębiorstw. Mogą one przyłączyć się do sieci Piotr i Paweł na zasadzie franczyzy, pod trzema warunkami: lokalizacja już istniejącego lub przyszłego sklepu musi być dobra, jego powierzchnia nie mniejsza niż 1,2 tys. metrów kwadratowych, partnerzy zaś muszą sfinansować około 20 proc. wartości przedsięwzięcia.

— Od przyszłych partnerów nie wymagamy doświadczenia handlowego. Najważniejsze, żeby śmiało inwestowali właśnie w ten biznes, mieli zacięcie handlowe, elastyczne podejście do interesów i chcieli się szkolić — tłumaczy Błażej Patryn.

Początkowo prowadzenie sklepu bierze na siebie firma Piotr i Paweł. Franczyzobiorca jest pracownikiem na szczeblu kierowniczym i stopniowo staje się pełnoprawnym właścicielem sklepu.

— Przez rok szkolimy i przyglądamy się poczynaniom partnerów. Jeśli sklep rozwija się szybko, lokalizacja się sprawdza, a franczyzobiorca jest dobrym zarządcą, to biznes przechodzi pod jego kontrolę — wyjaśnia Błażej Patryn.

„Nie siatka zdobi kobietę” — pod takim hasłem firma Piotr i Paweł uruchomiła w 2003 roku sklep w sieci internetowej.

— To propozycja dla tych, którzy nie lubią kolejek i ciężkich toreb z zakupami — zachwala rzecznik firmy.

Internetowe zakupy w sklepach Piotr i Paweł można robić w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu i w Bydgoszczy. W ofercie znajduje się ponad dziewięć tys. produktów. A co do planów — bracia mają zamiar uruchamiać osiem sklepów rocznie.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót