Siedmioro kolejnych podejrzanych ws. "piramidy" Horcus

PAP, DI
opublikowano: 09-03-2018, 13:26
aktualizacja: 09-03-2018, 13:29

Zarzuty usłyszało kolejnych siedmioro podejrzanych, w tym adwokat Sławomir K., w śledztwie dotyczącym piramidy finansowej Horcus Investment Group - poinformowała Prokuratura Krajowa. Jak dodała, w piątek do sądu trafiły wnioski o areszt wobec całej siódemki.

Puls Biznesu ujawnił w sierpniu ubiegłego roku kulisy działania Horcus Investment Group.

SZTANDAROWY PROJEKT: Rewitalizacja zabytkowej willi w podwarszawskim Konstancinie była pierwszym projektem, na który Horcus zbierał pieniądze. Udało się zebrać sporo, część prac zewnętrznych została nawet wykonana, tyle że wykonawca został z niezapłaconym rachunkiem opiewającym na 861 tys. zł. Wartość willi szacuje się teraz na 7-8 mln zł, a kolejni klienci Horcusa wpisują się na hipotekę.
Zobacz więcej

SZTANDAROWY PROJEKT: Rewitalizacja zabytkowej willi w podwarszawskim Konstancinie była pierwszym projektem, na który Horcus zbierał pieniądze. Udało się zebrać sporo, część prac zewnętrznych została nawet wykonana, tyle że wykonawca został z niezapłaconym rachunkiem opiewającym na 861 tys. zł. Wartość willi szacuje się teraz na 7-8 mln zł, a kolejni klienci Horcusa wpisują się na hipotekę. Fot. ARC

Według ustaleń prokuratury efektem działalności tej "piramidy finansowej" było wyłudzenie ponad 35,5 mln zł od około 700 osób - obligatariuszy Horcus Investemnt Group oraz Q Group. "Zatrzymano osoby wykonujące poszczególne zadania w ramach grupy przestępczej: założycieli firm emitujących obligacje, członków organów spółek oraz pośredników oferujących obligacje pokrzywdzonym" - przekazała prokuratura informując o ostatnich zatrzymaniach.

Siedmioro osób zostało zatrzymanych w czwartek. "Przedstawione im zarzuty dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw w stosunku do mienia znacznej wartości, a także podania nieprawdziwych danych przy emisji obligacji" - zaznaczyła PK. Jak dodała, do popełnienia tych przestępstw doszło od września 2014 r. do marca 2017 r.

"Ponadto adwokat Sławomir K., jako pełnomocnik Horcus oraz Q Group, doprowadził do formalnego zarejestrowania w Krajowym Rejestrze Sądowym tych spółek oraz kilkunastu spółek zależnych. Zostały one zarejestrowane, by tworzyć fałszywy obraz sprawnie rozwijanej działalności firm z grupy Horcus. W rzeczywistości jednak nie funkcjonowały i nie prowadziły żadnej działalności" - wskazała PK.

Latem zeszłego roku prokurator krajowy Bogdan Święczkowski powołał specjalny zespół prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie, który zajmuje się "wszechstronnym wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tej sprawy".

W końcu lipca zeszłego roku prokuratura informowała o zarzutach dla twórców tej piramidy finansowej. Zdaniem śledczych obligatariusze byli wprowadzani w błąd co do faktycznego celu, na jaki przedstawiciele firmy Horcus otrzymywali od nich pieniądze. Wówczas zatrzymano Roberta B., który faktycznie kierował działalnością firmy i pełnił funkcję członka rady nadzorczej spółki. Tego samego dnia zatrzymana została także jego matka – Mirosława B., która pełniła funkcję prezesa zarządu firmy.

"Robert B. podejrzany jest o popełnienie oszustwa znacznej wartości i podanie nieprawdziwych danych przy emisji obligacji (...). Prokurator zarzucił mu także doprowadzenie dwóch ustalonych osób fizycznych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 200 tys. zł" - podawała wtedy prokuratura.

Robert B. jest też podejrzany o oszustwo przy okazji wykonywania prac budowlano-konserwatorskich w tzw. Willi Bieruta w Konstancinie - miał wprowadzić w błąd osobę prowadzącą działalność gospodarczą i nie uregulować należności wynikających z zawartej umowy w wysokości 861 tys. zł. Prokurator zarzucił także B. pranie brudnych pieniędzy oraz nie udostępnianie rocznych sprawozdań finansowych spółki Horcus Investment Group wraz z opinią biegłego rewidenta. "Zarzuty popełnienia tych przestępstw usłyszała również Mirosława B." - zaznaczyła prokuratura.

Jak podała w piątek prokuratura, wobec podejrzanych w tej sprawie, "na poczet grożących im kar oraz obowiązków naprawienia szkody, prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego na łączną kwotę ośmiu mln zł". We wrześniu zeszłego roku prokurator zastosował w tym śledztwie zabezpieczenie majątkowe wykorzystując nowe przepisy dotyczące konfiskaty rozszerzonej, które weszły w życie w kwietniu 2017 r. "Postanowienie w tym zakresie zostało wydane w celu wykonania orzeczenia w zakresie środka kompensacyjnego, czyli obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych w łącznej kwocie pięciu mln zł" - podali śledczy. W związku z tym dokonano zabezpieczenia m.in. jachtu motorowego "Regent", który był zacumowany na greckiej wyspie Zakynthos.

Firma Horcus Investment Group z Warszawy - według ustaleń śledztwa - od grudnia 2014 r. zajmowała się emisją obligacji. Według prokuratury, osoby wchodzące w skład zarządu spółki oraz osoby faktycznie kierujące jej działalnością wprowadzały obligatariuszy w błąd co do zamiaru wypłaty odsetek oraz wykupu obligacji. Podawano także nieprawdziwe dane co do stanu majątkowego firmy oraz realizowanych przez nią inwestycji.

"W rzeczywistości spółka nie była właścicielem nieruchomości wskazywanych w prospektach emisyjnych, folderach reklamowych oraz na swojej stronie internetowej. Nie realizowała ona także wskazywanych przez siebie inwestycji, w tym tzw. Willi Biruta w Konstancinie. Takie zachowania przedstawicieli spółki wpływały na błędną ocenę obligatariuszy, co do zdolności spółki do wykonywania zobowiązań wynikających z warunków zakupu obligacji" - wyjaśniała w zeszłym roku PK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Siedmioro kolejnych podejrzanych ws. "piramidy" Horcus