Obserwowaliśmy silne umocnienie waluty amerykańskiej, a także kontynuację
trendu wzrostowego na walutach postrzeganych jako bezpieczne przystanie czyli
CHF i JPY. Można powiedzieć, że interwencja BoJ była nieco skuteczniejsza
niż JPY, jednak jak na razie widać, że wpływa na walutę miał jedynie
krótkotrwały charakter. Minister Finansów Japonii , Y.Noda podkreślił, że
uważnie obserwuje sytuację na rynku jena japońskiego, sygnalizując
możliwość kolejnych interwencji. Z kolei prezes Narodowego banku Szwajcarii
powiedział, że obecne przewartościowanie franka jest ‘absurdalne’ i że nie
będzie bezczynnie patrzył na dalsza aprecjację waluty.
Zgodnie z
oczekiwaniami Bank Anglii i ECB pozostawili stopę referencyjną na niezmienionym
poziomie. Trichet jednak swoim wystąpieniem nie poprawił nastrojów. W obliczu
eskalacji obaw o kryzys zadłużeni a w strefie euro, sentyment na rynku uległ
dramatycznemu pogorszeniu. Prezes ECB nie ogłosił dodatkowego programu wykupu
obligacji krajów PIIGS, stwierdził jedynie, że bank centralny jest nadal aktywny
na rynku. Jego zdaniem presja inflacyjna nie jest silna, w związku z czym
sytuacja będzie tylko ‘uważnie monitorowana’. Takie stanowisko zmniejszyło
oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w strefie euro, gdyż polityka
monetarna będzie w głównej mierze uzależniona od rozwoju sytuacji na rynkach.
Głównym motorem działa łania może pozostawać teraz strach. W obecnej
kryzysowej sytuacji na rynkach nastrojów nie poprawiają słabsze dane
makroekonomiczne publikowane z europejskiej, jak i amerykańskiej gospodarki.
Dzisiaj poznamy jedną z najważniejszych publikacji- raport a amerykańskiego
rynku pracy. Analitycy oczekują nieco lepszych danych, co mogłoby
przełożyć się na poprawę nastrojów (rynki optymistycznie zareagowały na raport
ADP).
EURPLN
Silna wyprzedaż na rynkach akcji oraz globalny
wzrost awersji do ryzyka to główne czynniki powodujące kontynuacje osłabienie
się złotego. Dzisiaj euro złoty testuje górne ograniczenie ostatniego zakresu
wahań. Opór na poziomie 4,04 został przełamały, co otworzyło drogę do dalszych
wzrostów na euro złotym w rejon 4,06. Najbliższym wsparciem pozostaje rejon
4,02.
EURUSD
Eurodolar w dalszym ciągu pozostaje w granicach
wyznaczonych przez ograniczenia kanału spadkowego. Para przełamała
wsparcie wynikające ze zniesienia Fibo (61,8%) na poziomie 1,41, jednak
wybroniła dolne ograniczenie kanału, co przyniosło lekkie odreagowanie. EURUSD
utrzymuje się jednak poniżej 38,2% zniesienia całości ostatniej fali spadkowej z
poziomu 1,4372, co z technicznego punktu widzenia może przyczynić się do dalszej
zniżki notowań eurodolara.
GBPUSD
Wzrost awersji do ryzyka przyniósł spadki na
GBPUSD. Para kontynuowała zniżkę z okolic górnego ograniczenia zakresu wahań, w
którym para pozostaje od końca lipca tego roku. Obecnie funt dolar zbliżył się
ponownie w rejon 1,6210, który wyznacza istotne wsparcie, jak na razie
ograniczające większy ruch spadkowy na tej parze. Najbliższy opór to okolice
1,6330.
USDJPY
USDJPY zniósł już połowę wczorajszego ruchu
wzrostowego. Silny spadek apetytu na ryzyko sprzyja umocnieniu japońskiej
waluty, co w przypadku nadmiernej aprecjacji JPY grozi kolejna interwencją.
Najbliższe wsparcia na poziomie 77,80 wyznaczają zbiegające się ze sobą średnia
100-okresowa na wykresie godzinowym oraz zniesienie 61,8%
Fibo.