Siódemka na giełdzie? Czemu nie!

opublikowano: 06-08-2009, 07:26

Siódemka planuje debiut na GPW za 2-3 lata. Przygląda się liberalizacji rynku pocztowego i inwestuje w klientów indywidualnych.

Rozmowa z Jarosławem Śliwą, prezesem spółki kurierskiej Siódemka

"Puls Biznesu": Siódemka obok spółki Opek jest najczęściej wymieniana jako "towar na sprzedaż". Co kilka miesięcy pojawiają się spekulacje, kto i kiedy ją kupi. Tymczasem Siódemka stała się bardzo widoczna. To zmiana wizerunku czy przygotowanie do czegoś więcej?

Jarosław Śliwa: Nie dziwią mnie te spekulacje. Siódemka, z powodzeniem, już od wielu lat działa w branży TSL i jest jednym z największych polskich graczy na rynku. Według danych Forum Przewoźników Ekspresowych, po 11 latach działalności możemy się pochwalić blisko 10-procentowym udziałem w rynku. Właśnie ten udział, dynamika przychodów oraz dobre wyniki finansowe zapewne zwracają uwagę potencjalnych inwestorów. To, że jesteśmy widoczni, to również efekt intensywnej kampanii wizerunkowej, którą prowadzimy od kilku miesięcy. Dotychczas odświeżyliśmy logo oraz zmieniliśmy oznakowanie floty i stroje kurierów. Otrzymujemy sygnały, że wprowadzane zmiany się podobają, co więcej, w opinii klientów staliśmy się najbardziej rozpoznawalną spółką spośród firm kurierskich.

Rok temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wspominał pan o planach giełdowych i możliwych akwizycjach innych spółek. Jak to wygląda dziś?

Nic się nie zmieniło. Konsekwentnie realizujemy plan. Nadal chcemy upublicznić Siódemkę.

Kiedy na giełdę?

Zakładam, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat. Ale to wcale nie musi być giełda. Nie wykluczam też innego sposobu na uzyskanie kapitału do realizacji naszej strategii rozwoju.

Który z graczy (wielkich nieobecnych) pojawi się jeszcze na polskim rynku kurierskim i jak będzie próbował na nim zaistnieć?

Według mnie mocniej o rynek przesyłek kurierskich w Polsce zawalczy FedEx, który wciąż jest mało widoczny w naszym kraju. Pamiętajmy, że Polska jest największym rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nasze położenie daje optymalne szanse ekspansji w tym regionie. Jego światowi konkurenci nie tylko zaznaczyli tutaj swoją obecność, lecz pozostawili go daleko za sobą, dokonując przejęć największych podmiotów krajowych już kilka lat temu.

Na jakiego rodzaju usługi będzie stawiać Siódemka w najbliższej przyszłości i jak chce wykorzystać liberalizację rynku usług pocztowych w 2013 r.

Będziemy przede wszystkim rozwijać i umacniać się w segmencie krajowych usług paczkowych. Przygotowaliśmy także wiele specjalistycznych produktów, takich jak "przesyłka proceduralna", skierowana do przedsiębiorstw z sektora finansowego. Rozwijamy także tzw. formację VIP, czyli usługę polegającą na oddelegowaniu wybranego kuriera do konkretnego rodzaju czynności. Dostrzegamy też duże możliwości w segmencie B2C i C2C. W ostatnim czasie uzupełniliśmy naszą ofertę o usługę WebPack. Już jesienią wprowadzimy kolejne nowe produkty. Chcemy, aby każdy zlecający przesyłkę krajową postrzegał Siódemkę jako najlepszego partnera w tym sektorze usług, w naszym regionie. Jeśli chodzi o proces liberalizacji usług pocztowych, to obserwujemy go trochę z boku. Na razie nie działamy w tym obszarze, ale dostrzegamy szanse, jakie daje uwalniany rynek.

Marcin Bołtryk

None
None

Rozmowa z Jarosławem Śliwą, prezesem spółki kurierskiej Siódemka

"Puls Biznesu": Siódemka obok spółki Opek jest najczęściej wymieniana jako "towar na sprzedaż". Co kilka miesięcy pojawiają się spekulacje, kto i kiedy ją kupi. Tymczasem Siódemka stała się bardzo widoczna. To zmiana wizerunku czy przygotowanie do czegoś więcej?

Jarosław Śliwa: Nie dziwią mnie te spekulacje. Siódemka, z powodzeniem, już od wielu lat działa w branży TSL i jest jednym z największych polskich graczy na rynku. Według danych Forum Przewoźników Ekspresowych, po 11 latach działalności możemy się pochwalić blisko 10-procentowym udziałem w rynku. Właśnie ten udział, dynamika przychodów oraz dobre wyniki finansowe zapewne zwracają uwagę potencjalnych inwestorów. To, że jesteśmy widoczni, to również efekt intensywnej kampanii wizerunkowej, którą prowadzimy od kilku miesięcy. Dotychczas odświeżyliśmy logo oraz zmieniliśmy oznakowanie floty i stroje kurierów. Otrzymujemy sygnały, że wprowadzane zmiany się podobają, co więcej, w opinii klientów staliśmy się najbardziej rozpoznawalną spółką spośród firm kurierskich.

Rok temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wspominał pan o planach giełdowych i możliwych akwizycjach innych spółek. Jak to wygląda dziś?

Nic się nie zmieniło. Konsekwentnie realizujemy plan. Nadal chcemy upublicznić Siódemkę.

Kiedy na giełdę?

Zakładam, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat. Ale to wcale nie musi być giełda. Nie wykluczam też innego sposobu na uzyskanie kapitału do realizacji naszej strategii rozwoju.

Który z graczy (wielkich nieobecnych) pojawi się jeszcze na polskim rynku kurierskim i jak będzie próbował na nim zaistnieć?

Według mnie mocniej o rynek przesyłek kurierskich w Polsce zawalczy FedEx, który wciąż jest mało widoczny w naszym kraju. Pamiętajmy, że Polska jest największym rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nasze położenie daje optymalne szanse ekspansji w tym regionie. Jego światowi konkurenci nie tylko zaznaczyli tutaj swoją obecność, lecz pozostawili go daleko za sobą, dokonując przejęć największych podmiotów krajowych już kilka lat temu.

Na jakiego rodzaju usługi będzie stawiać Siódemka w najbliższej przyszłości i jak chce wykorzystać liberalizację rynku usług pocztowych w 2013 r.

Będziemy przede wszystkim rozwijać i umacniać się w segmencie krajowych usług paczkowych. Przygotowaliśmy także wiele specjalistycznych produktów, takich jak "przesyłka proceduralna", skierowana do przedsiębiorstw z sektora finansowego. Rozwijamy także tzw. formację VIP, czyli usługę polegającą na oddelegowaniu wybranego kuriera do konkretnego rodzaju czynności. Dostrzegamy też duże możliwości w segmencie B2C i C2C. W ostatnim czasie uzupełniliśmy naszą ofertę o usługę WebPack. Już jesienią wprowadzimy kolejne nowe produkty. Chcemy, aby każdy zlecający przesyłkę krajową postrzegał Siódemkę jako najlepszego partnera w tym sektorze usług, w naszym regionie. Jeśli chodzi o proces liberalizacji usług pocztowych, to obserwujemy go trochę z boku. Na razie nie działamy w tym obszarze, ale dostrzegamy szanse, jakie daje uwalniany rynek.

Marcin Bołtryk

Rozmowa z Jarosławem Śliwą, prezesem spółki kurierskiej Siódemka

"Puls Biznesu": Siódemka obok spółki Opek jest najczęściej wymieniana jako "towar na sprzedaż". Co kilka miesięcy pojawiają się spekulacje, kto i kiedy ją kupi. Tymczasem Siódemka stała się bardzo widoczna. To zmiana wizerunku czy przygotowanie do czegoś więcej?

Jarosław Śliwa: Nie dziwią mnie te spekulacje. Siódemka, z powodzeniem, już od wielu lat działa w branży TSL i jest jednym z największych polskich graczy na rynku. Według danych Forum Przewoźników Ekspresowych, po 11 latach działalności możemy się pochwalić blisko 10-procentowym udziałem w rynku. Właśnie ten udział, dynamika przychodów oraz dobre wyniki finansowe zapewne zwracają uwagę potencjalnych inwestorów. To, że jesteśmy widoczni, to również efekt intensywnej kampanii wizerunkowej, którą prowadzimy od kilku miesięcy. Dotychczas odświeżyliśmy logo oraz zmieniliśmy oznakowanie floty i stroje kurierów. Otrzymujemy sygnały, że wprowadzane zmiany się podobają, co więcej, w opinii klientów staliśmy się najbardziej rozpoznawalną spółką spośród firm kurierskich.

Rok temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wspominał pan o planach giełdowych i możliwych akwizycjach innych spółek. Jak to wygląda dziś?

Nic się nie zmieniło. Konsekwentnie realizujemy plan. Nadal chcemy upublicznić Siódemkę.

Kiedy na giełdę?

Zakładam, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat. Ale to wcale nie musi być giełda. Nie wykluczam też innego sposobu na uzyskanie kapitału do realizacji naszej strategii rozwoju.

Który z graczy (wielkich nieobecnych) pojawi się jeszcze na polskim rynku kurierskim i jak będzie próbował na nim zaistnieć?

Według mnie mocniej o rynek przesyłek kurierskich w Polsce zawalczy FedEx, który wciąż jest mało widoczny w naszym kraju. Pamiętajmy, że Polska jest największym rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nasze położenie daje optymalne szanse ekspansji w tym regionie. Jego światowi konkurenci nie tylko zaznaczyli tutaj swoją obecność, lecz pozostawili go daleko za sobą, dokonując przejęć największych podmiotów krajowych już kilka lat temu.

Na jakiego rodzaju usługi będzie stawiać Siódemka w najbliższej przyszłości i jak chce wykorzystać liberalizację rynku usług pocztowych w 2013 r.

Będziemy przede wszystkim rozwijać i umacniać się w segmencie krajowych usług paczkowych. Przygotowaliśmy także wiele specjalistycznych produktów, takich jak "przesyłka proceduralna", skierowana do przedsiębiorstw z sektora finansowego. Rozwijamy także tzw. formację VIP, czyli usługę polegającą na oddelegowaniu wybranego kuriera do konkretnego rodzaju czynności. Dostrzegamy też duże możliwości w segmencie B2C i C2C. W ostatnim czasie uzupełniliśmy naszą ofertę o usługę WebPack. Już jesienią wprowadzimy kolejne nowe produkty. Chcemy, aby każdy zlecający przesyłkę krajową postrzegał Siódemkę jako najlepszego partnera w tym sektorze usług, w naszym regionie. Jeśli chodzi o proces liberalizacji usług pocztowych, to obserwujemy go trochę z boku. Na razie nie działamy w tym obszarze, ale dostrzegamy szanse, jakie daje uwalniany rynek.

Marcin Bołtryk

Rozmowa z Jarosławem Śliwą, prezesem spółki kurierskiej Siódemka

"Puls Biznesu": Siódemka obok spółki Opek jest najczęściej wymieniana jako "towar na sprzedaż". Co kilka miesięcy pojawiają się spekulacje, kto i kiedy ją kupi. Tymczasem Siódemka stała się bardzo widoczna. To zmiana wizerunku czy przygotowanie do czegoś więcej?

Jarosław Śliwa: Nie dziwią mnie te spekulacje. Siódemka, z powodzeniem, już od wielu lat działa w branży TSL i jest jednym z największych polskich graczy na rynku. Według danych Forum Przewoźników Ekspresowych, po 11 latach działalności możemy się pochwalić blisko 10-procentowym udziałem w rynku. Właśnie ten udział, dynamika przychodów oraz dobre wyniki finansowe zapewne zwracają uwagę potencjalnych inwestorów. To, że jesteśmy widoczni, to również efekt intensywnej kampanii wizerunkowej, którą prowadzimy od kilku miesięcy. Dotychczas odświeżyliśmy logo oraz zmieniliśmy oznakowanie floty i stroje kurierów. Otrzymujemy sygnały, że wprowadzane zmiany się podobają, co więcej, w opinii klientów staliśmy się najbardziej rozpoznawalną spółką spośród firm kurierskich.

Rok temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wspominał pan o planach giełdowych i możliwych akwizycjach innych spółek. Jak to wygląda dziś?

Nic się nie zmieniło. Konsekwentnie realizujemy plan. Nadal chcemy upublicznić Siódemkę.

Kiedy na giełdę?

Zakładam, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat. Ale to wcale nie musi być giełda. Nie wykluczam też innego sposobu na uzyskanie kapitału do realizacji naszej strategii rozwoju.

Który z graczy (wielkich nieobecnych) pojawi się jeszcze na polskim rynku kurierskim i jak będzie próbował na nim zaistnieć?

Według mnie mocniej o rynek przesyłek kurierskich w Polsce zawalczy FedEx, który wciąż jest mało widoczny w naszym kraju. Pamiętajmy, że Polska jest największym rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nasze położenie daje optymalne szanse ekspansji w tym regionie. Jego światowi konkurenci nie tylko zaznaczyli tutaj swoją obecność, lecz pozostawili go daleko za sobą, dokonując przejęć największych podmiotów krajowych już kilka lat temu.

Na jakiego rodzaju usługi będzie stawiać Siódemka w najbliższej przyszłości i jak chce wykorzystać liberalizację rynku usług pocztowych w 2013 r.

Będziemy przede wszystkim rozwijać i umacniać się w segmencie krajowych usług paczkowych. Przygotowaliśmy także wiele specjalistycznych produktów, takich jak "przesyłka proceduralna", skierowana do przedsiębiorstw z sektora finansowego. Rozwijamy także tzw. formację VIP, czyli usługę polegającą na oddelegowaniu wybranego kuriera do konkretnego rodzaju czynności. Dostrzegamy też duże możliwości w segmencie B2C i C2C. W ostatnim czasie uzupełniliśmy naszą ofertę o usługę WebPack. Już jesienią wprowadzimy kolejne nowe produkty. Chcemy, aby każdy zlecający przesyłkę krajową postrzegał Siódemkę jako najlepszego partnera w tym sektorze usług, w naszym regionie. Jeśli chodzi o proces liberalizacji usług pocztowych, to obserwujemy go trochę z boku. Na razie nie działamy w tym obszarze, ale dostrzegamy szanse, jakie daje uwalniany rynek.

Marcin Bołtryk

Rozmowa z Jarosławem Śliwą, prezesem spółki kurierskiej Siódemka

"Puls Biznesu": Siódemka obok spółki Opek jest najczęściej wymieniana jako "towar na sprzedaż". Co kilka miesięcy pojawiają się spekulacje, kto i kiedy ją kupi. Tymczasem Siódemka stała się bardzo widoczna. To zmiana wizerunku czy przygotowanie do czegoś więcej?

Jarosław Śliwa: Nie dziwią mnie te spekulacje. Siódemka, z powodzeniem, już od wielu lat działa w branży TSL i jest jednym z największych polskich graczy na rynku. Według danych Forum Przewoźników Ekspresowych, po 11 latach działalności możemy się pochwalić blisko 10-procentowym udziałem w rynku. Właśnie ten udział, dynamika przychodów oraz dobre wyniki finansowe zapewne zwracają uwagę potencjalnych inwestorów. To, że jesteśmy widoczni, to również efekt intensywnej kampanii wizerunkowej, którą prowadzimy od kilku miesięcy. Dotychczas odświeżyliśmy logo oraz zmieniliśmy oznakowanie floty i stroje kurierów. Otrzymujemy sygnały, że wprowadzane zmiany się podobają, co więcej, w opinii klientów staliśmy się najbardziej rozpoznawalną spółką spośród firm kurierskich.

Rok temu w rozmowie z "Pulsem Biznesu" wspominał pan o planach giełdowych i możliwych akwizycjach innych spółek. Jak to wygląda dziś?

Nic się nie zmieniło. Konsekwentnie realizujemy plan. Nadal chcemy upublicznić Siódemkę.

Kiedy na giełdę?

Zakładam, że nastąpi to w ciągu 2-3 lat. Ale to wcale nie musi być giełda. Nie wykluczam też innego sposobu na uzyskanie kapitału do realizacji naszej strategii rozwoju.

Który z graczy (wielkich nieobecnych) pojawi się jeszcze na polskim rynku kurierskim i jak będzie próbował na nim zaistnieć?

Według mnie mocniej o rynek przesyłek kurierskich w Polsce zawalczy FedEx, który wciąż jest mało widoczny w naszym kraju. Pamiętajmy, że Polska jest największym rynkiem Europy Środkowej i Wschodniej, a nasze położenie daje optymalne szanse ekspansji w tym regionie. Jego światowi konkurenci nie tylko zaznaczyli tutaj swoją obecność, lecz pozostawili go daleko za sobą, dokonując przejęć największych podmiotów krajowych już kilka lat temu.

Na jakiego rodzaju usługi będzie stawiać Siódemka w najbliższej przyszłości i jak chce wykorzystać liberalizację rynku usług pocztowych w 2013 r.

Będziemy przede wszystkim rozwijać i umacniać się w segmencie krajowych usług paczkowych. Przygotowaliśmy także wiele specjalistycznych produktów, takich jak "przesyłka proceduralna", skierowana do przedsiębiorstw z sektora finansowego. Rozwijamy także tzw. formację VIP, czyli usługę polegającą na oddelegowaniu wybranego kuriera do konkretnego rodzaju czynności. Dostrzegamy też duże możliwości w segmencie B2C i C2C. W ostatnim czasie uzupełniliśmy naszą ofertę o usługę WebPack. Już jesienią wprowadzimy kolejne nowe produkty. Chcemy, aby każdy zlecający przesyłkę krajową postrzegał Siódemkę jako najlepszego partnera w tym sektorze usług, w naszym regionie. Jeśli chodzi o proces liberalizacji usług pocztowych, to obserwujemy go trochę z boku. Na razie nie działamy w tym obszarze, ale dostrzegamy szanse, jakie daje uwalniany rynek.

Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane