SKA nie dostały odroczenia

11-10-2013, 00:00

Propozycja, by spółki komandytowo-akcyjne objąć CIT dopiero w 2015 r., przepadła w Sejmie.

Większością 18 głosów, przy jednym przeciwnym i 7 wstrzymujących się, sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła wczoraj projekt ustawy nakładającej na spółki komandytowo-akcyjne (SKA) podatek dochodowy od osób prawnych (CIT).

BEZ PRZYMUSU: Nałożenie podatku na SKA nie wymusza zmiany formy prowadzenia działalności. Jest wolność gospodarcza — podkreśla Maciej Grabowski, wiceminister finansów. [FOT. WM]
Zobacz więcej

BEZ PRZYMUSU: Nałożenie podatku na SKA nie wymusza zmiany formy prowadzenia działalności. Jest wolność gospodarcza — podkreśla Maciej Grabowski, wiceminister finansów. [FOT. WM]

To ten sam projekt, który jeszcze w środę rano przewidywał, że podatnikami CIT miały być również spółki komandytowe (SK). Jednak, jak pisaliśmy wczoraj, podkomisja do monitorowania systemu podatkowego wykreśliła je z projektu.

Podczas wczorajszych prac w Komisji Finansów Publicznych do tej sprawy już nie wracano. Dyskutowano o tym, czy planowany termin opodatkowania SKA nie naruszy prawa. Projektowana nowelizacja ustaw o CIT, podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) oraz podatku tonażowym, ma wejść w życie 1 stycznia 2014 r. Na przygotowanie się do zmiany przepisów spółkom zostały niecałe trzy miesiące.

Licytacja o czas

— Nie jest fizycznie możliwe przekształcenie czy dostosowanie się do zmienionych ustaw w tak krótkim czasie. Trzeba dać czas na ułożenie nowej rzeczywistości gospodarczej firmom, które przez lata zakładały tego typu struktury, a weszły na tę drogę, bo państwo wysyłało im jasny komunikat: chcesz obniżyć swoje zobowiązania podatkowe, działaj w SKA — argumentował Paweł Szałamacha i zaproponował, aby nowela weszła w życie 1 stycznia 2015 r. Jego zdaniem, aby uniknąć ryzyka skarg konstytucyjnych, spółkom trzeba dać dłuższe vacatio legis.

Jakub Szulc, wiceprzewodniczący komisji, przypomniał, że impulsem do tworzenia SKA była raczej uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego, która zmieniła podejście do opodatkowania dochodów w SKA. Sąd orzekł, że podatek należy zapłacić dopiero po otrzymaniu dywidendy. Poseł nie widzi powodów, by przesuwać termin wejścia w życie zmian.

— Czas między przyjęciem ustawy a jej wejściem w życie faktycznie będzie krótki, ale przecież dyskusja o opodatkowaniu SKA trwa od ponad roku — zaznaczył Jakub Szulc.

— To prawda, że nakładamy podatek na nowy podmiot, lecz to nie zobowiązuje do zmiany formy prowadzenia działalności. Założenie, że przedsiębiorca miałby podejmować jakieś działania dostosowawcze, to hipoteza zbyt daleko idąca — wtórował Maciej Grabowski, wiceminister finansów.

Miesiąc wystarczy

Przedstawiciel fiskusa nie podziela opinii, że każda zmiana niekorzystna dla podatników powinna przewidywać dodatkowe vacatio legis. Projekt opodatkowania SKA czeka teraz w Sejmie na drugie czytanie.Powinien zostać uchwalony i ogłoszony najpóźniej do końca listopada — przypomniał reprezentant Biura Legislacyjnego Sejmu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / SKA nie dostały odroczenia