Skandynawia ma czym zachwycić

MCH
opublikowano: 2013-11-26 00:00

Kraje sąsiadujące z Polską przez Bałtyk nie są u nas popularne turystycznie. A szkoda.

Kraje Półwyspu Skandynawskiego: Norwega, Szwecja i Finlandia wielu osobom kojarzą się z drożyzną i niskimi temperaturami. Rzadko można usłyszeć pozytywy o ich ofercie turystycznej. Ale to dlatego, że Polacy ich nie znają. A szkoda, bo Skandynawia ma wiele do zaoferowania. — Kraje skandynawskie są drogie. Ale turysta dostaje coś zupełnie innego niż na tańszym Południu. Tygodniowy wyjazd do Norwegii dla wielu osób jest podróżą życia, a przywiezione wspomnienia są bezcenne. W pamięć zapadają nie tylko niezwykłe widoki, ale także potęga nienaruszonej przez człowieka przyrody. A o taką w dzisiejszych czasach jest coraz trudniej — mówi Paweł Bruczkowski, właściciel biura podróży fiordy.com, specjalizującej się w organizacji wycieczek do Norwegii.

Z krajów skandynawskich to właśnie Norwegia cieszy się największą popularnością wśród turystów. Najchętniej odwiedzają tu region fiordów, ciągnący się na zachodnim wybrzeżu południowej części kraju od Stavanger do Trodheim. Za najpiękniejszy fiord uznaje się Geiranger, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

— Fiordy to zdecydowanie pierwszy i najważniejszy cel podróży turystów — podkreśla Bruczkowski. Drugim są lofoty, czyli archipelagi wysp Lofoten i Vesteralen oraz legendarny przylądek Nordkapp, często błędnie uznawany za najdalej na północ wysunięty punkt Europy. — W rzeczywistości to przylądek Knivskjellodden, znajdujący się na tej samej wyspie około 4 kilometry dalej na północny zachód, jest wysunięty o około 1200 metrów bardziej na północ niż Nordkapp — wyjaśnia Paweł Bruczkowski.

W 2012 r. biuro fiordy.com wysłało do Norwegii około 400- 500 osób, do innych krajów skandynawskich około 20. Jeśli bowiem ktoś marzy o podróży do Szwecji, to kieruje się do biura Stena Linea, która zdobyła nieformalny monopol na ten kierunek. W ofercie przewoźnik morski ma wycieczki do Karlskrony, gdzie z promu podróżujący przesiadają się w autokary i zwiedzają okolicę. Można oczywiście skorzystać z samego rejsu. Wycieczki z przewodnikiem cieszą się jednak dużą popularnością.

— W 2012 r. w zorganizowanych przez nas wycieczkach autobusowych w Karlskronie wzięło udział ponad 12 tys. osób, a popyt stale rośnie. Zainteresowaniem cieszą się także wycieczki, podczas których zwiedza się wschodnią Danię — mówi Maciej Zborowski ze Stena Line.

A jeśli ktoś wybiera się do Danii, niekiedy też zaliczanej do państw skandynawskich, to powinien odwiedzić jeden z najsłynniejszych parków rozrywki Legoland. Na 123 tys. mkw. można podziwiać miniatury autentycznych budowli zbudowane z klocków lego. Są też: kolejka górska, kina, karuzele i hotel.

— Zabawa w parkach rozrywki jest coraz popularniejszą formą wypoczynku. Polacy chętniej stawiają na aktywność i dlatego takie wyjazdy organizują także podczas tak zwanych przedłużonych weekendów — mówi Magda Plutecka-Dydoń z biura podróży Neckermann Polska. Biuro oferuje także wyjazdy do Sztokholmu, Oslo, Helsinek i Kopenhagi.

— Choć nie są to jeszcze tak popularne miejsca, np. na weekendowe wypady, jak Rzym czy Berlin, to zainteresowanie Skandynawią rośnie. W porównaniu do poprzedniego roku odnotowujemy kilkuprocentowy wzrost liczby klientów wybierających na wyjazdy stolice skandynawskichpaństw — informuje Magda Plutecka-Dydoń. Według cennika Neckermann Polska, noc ze śniadaniem w Legolandzie kosztuje od 233 zł za osobę (dzieci do 12 roku — gratis). Cena zawiera dwudniowy karnet wstępu do parku. Klienci, którzy zarezerwują wyjazd do końca kwietnia 2014 r., dostaną dodatkowo resort pass, czyli nieograniczony wstęp do parku, ale także do innych atrakcji: parku wodnego Lalandia Aquadome i strefy zabaw Monky Tonky Land oraz do Guvskud Zoo. O wiele droższy jest wyjazd do Norwegii. Tygodniowy objazd regionu fiordów wraz z noclegami w hotelach może kosztować około 5 tys. zł.

— Taka suma pozwoli na udział w dobrze zorganizowanej samolotowej wycieczce grupowej lub na wyprawę do Norwegii własnym samochodem. Tańsze są grupowe wyprawy autokarowe, ale są bardzo męczące i trud takiego podróżowania może odebrać radość z wyjazdu. Moim zdaniem, lepiejpolecieć samolotem nawet na 3-4 dni, niż spędzać długie godziny w autokarze — radzi Paweł Bruczkowski. Zaprawieni turyście mogą zorganizować wyjazd na własną rękę. Wystarczy bilet samolotowy lub promowy i namiot. W Szwecji i Norwegii obowiązuje bowiem tzw. prawo powszechnego dostępu, które zezwala na rozbijanie namiotu na jedną noc w dowolnym miejscu. Warto też zabrać zapasy jedzenia, bo w Skandynawii jest ono kilkakrotnie droższe.

— Znam osoby, które zabrały z Polski jedzenie, a w Skandynawii poruszały się autostopem i biwakowały pod chmurką. Tygodniowy pobyt wraz z zakupem najtańszego biletu promowego kosztował je nieco ponad 250 zł — mówi Maciej Zborowski.

W razie wyjazdu z rodziną lub znajomymi warto rozważyć wynajęcie domku letniskowego. Wyjdzie taniej niż w hotelu, który może kosztować 200-400 zł za noc zależnie od standardu, miejsca i pory roku.