Skandynawowie przyspieszają

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-02-10 00:00

Ósme na rynku TFI planuje uzyskanie w tym roku około 250 mln zł. Pomóc mają zagraniczne fundusze i nowi dystrybutorzy.

SEB Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI), ósmy gracz na rynku, zabiera się za odrabianie strat. Na koniec stycznia towarzystwo zarządzało aktywami wartości 1,75 mld zł. Tegoroczne plany zakładają ich wzrost co najmniej o 250 mln zł.

— Chcemy zwiększyć zgromadzone w funduszach oszczędności ponownie do poziomu sprzed roku, czyli do 2 mld zł — mówi Ewa Małyszko, prezes SEB TFI.

Analitycy uważają, że plany uda się zrealizować.

— Patrząc na dzisiejszy stan aktywów towarzystwa 250 mln zł jest w zasięgu ręki. W realizacji tych zamierzeń pomogłoby rozszerzenie sieci dystrybucji. Nie bez znaczenia będzie także sytuacja na rynku papierów dłużnych. Niemal dwie trzecie aktywów towarzystwa ulokowanych jest w tego typu funduszach — mówi Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analiz Online.

Towarzystwo pracuje nad zwiększeniem sieci dystrybutorów.

— Prowadzimy rozmowy z nowo powstałymi pośrednikami finansowymi. Próbujemy także zwiększyć współpracę z naszym bankowym partnerem — Bankiem Ochrony Środowiska. Niewykluczone, że uda nam się także sfinalizować rozmowy z innymi bankami — zapewnia Ewa Małyszko.

W pozyskaniu oszczędności pomóc mają także nowe produkty.

— Zamierzamy zaoferować fundusze zagraniczne, siostrzanych spółek skandynawskich. Jest szansa, że pojawią się w drugim półroczu — twierdzi prezes.

Na początek TFI zamierza wprowadzić dwa, trzy zagraniczne fundusze. To nie koniec planowanych zachęt. Jeśli Ministerstwo Finansów rozwiąże wreszcie problem opodatkowania funduszy zgromadzonych w ramach umbrella fund, SEB TFI włączy swoje produkty pod parasol.