Skanska zyskuje dzięki pięciu zerom

Polski rynek budowlany jest stabilny, mocnych zwyżek nie będzie — przekonuje Krzysztof Andrulewicz, prezes grupy Skanska

Lawina upadłości przetoczyła się niedawno przez polski rynek budowlany. Jedną z niewielu firm, które wyszły z niej bez szwanku, jest Skanska.

BEZPIECZEŃSTWO TO PODSTAWA: Jesteśmy jednym z ośmiu
sygnatariuszy „Porozumienia dla bezpieczeństwa w budownictwie”.
To nasz priorytet. Zatrudniamy 7 tys. osób. W ostatnich latach
nie przeprowadzaliśmy zwolnień grupowych i ich nie planujemy
— podkreśla Krzysztof Andrulewicz, prezes grupy Skanska. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

BEZPIECZEŃSTWO TO PODSTAWA: Jesteśmy jednym z ośmiu sygnatariuszy „Porozumienia dla bezpieczeństwa w budownictwie”. To nasz priorytet. Zatrudniamy 7 tys. osób. W ostatnich latach nie przeprowadzaliśmy zwolnień grupowych i ich nie planujemy — podkreśla Krzysztof Andrulewicz, prezes grupy Skanska. [FOT. ARC]

— Kierujemy się strategią pięciu zer — zero deficytowych kontraktów, zero wypadków, zero usterek, zero zagrożeń środowiskowych i zero naruszeń etyki. Nie patrzymy na cenę, za jaką możemy wygrać, lecz analizujemy koszty i ryzyko, jakie musimy ponieść, wykonując kontrakt — podkreśla Krzysztof Andrulewicz, prezes Skanski. Taka strategia przynosi efekty. W 2013 r. Skanska osiągnęła ponad 4 mld zł obrotów i 170 mln zł zysku. Prognoz nie podaje, ale perspektywy na ten rok są niezłe, bo do października spółka już podpisała ponad 800 umów o wartości 3,42 mld zł. W ubiegłym roku w tym samym okresie miała 738 umów, wartych 3,2 mld zł.

— Polski rynek budowlany jest dosyć stabilny. Jeszcze w 2005 r. wartość produkcji budowlanej leżąca w obszarze naszych zainteresowań wynosiła około 40 mld zł, ale w ostatnich latach utrzymuje się na poziomie zbliżonym do 80 mld zł. Taka wielkość prognozowana jest także na lata 2014 i 2015 — mówi Krzysztof Andrulewicz.

W okresie 2011-12 ta wartość była nawet wyższa — zbliżona do 100 mld zł — związane to było jednak z kumulacją inwestycji na EURO 2012.

— Fundusze unijne przyznane Polsce na lata 2014-20 są zbliżone do tych z lat 2007-13, jednak poziom kontraktów raczej nie będzie tak wysoki jak w okresie kumulacji robót, którą obserwowaliśmy dwa-trzy lata temu — uważa Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego.

Dariusz Blocher, prezes Budimeksu prognozował niedawno, że w tym roku rynek budowlany skurczy się o 5-11 proc. Jego zdaniem, na duży, kilkunastoprocentowy wzrost budowlanka może liczyć w 2015 r., kiedy ruszą duże zlecenia infrastrukturalne.

Gwarantowane ekspresówki

Skanska zamierza uszczknąć kawałek budowlanego rynku, realizując lokalne projekty budowlane. Niewykluczone, że pojawi się też w dużych przedsięwzięciach infrastrukturalnych. Już startuje w wielu przetargach na budowę dróg ekspresowych ogłaszanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. To spore zaskoczenie. W ostatnich latach Skanska była wykonawcą odcinka autostrady A1 Nowe Marzy — Toruń (o wartości około 5 mld zł), budowanego w publiczno- -prywatnym partnerstwie, nie realizowała natomiast innych dużych kontraktów autostradowych bezpośrednio dla GDDKiA.

— Współpracowaliśmy przy budowie kilku odcinków dróg ekspresowych, m.in. zachodniej obwodnicy Poznania i S-8 w okolicach Wrocławia i Łodzi — przypomina Krzysztof Andrulewicz. Wielu przedstawicieli firm startujących w przetargach ogłaszanych przez dyrekcję zastrzega, że jeśli w specyfikacjach przetargowych GDDKiA będzie próbowała przerzucać na wykonawców zbyt duże ryzyko, to nie złożą oferty. Alfred Watzl, członek zarządu Strabaga, ma za złe dyrekcji stawianie wymogu 10-letniej gwarancji. Michał Skorupski z Mostostalu Warszawa podkreśla, że problemem nie jest gwarancja techniczna, związana w jakością zbudowanej drogi, lecz finansowa, bo niewiele firm stać dziś na taki instrument ważny przez dekadę. Skanska nie ma z tym problemu.

— GDDKiA jest profesjonalnym, rzetelnym partnerem biznesowym. Każdy ogłoszony przez nią przetarg przeanalizujemy indywidualnie, zanim złożymy ofertę. Nasze wyniki gwarantują nam dobrą współpracę z instytucjami finansowymi, nie będziemy więc mieć problemu z przedłożeniem 10-letnich gwarancji finansowych — podkreśla Krzysztof Andrulewicz.

Za pieniądze klientów

Spółka z pewnością nie będzie jednak angażować się w nierentowne zlecenia.

— Jesteśmy generalnym wykonawcą. Oznacza to, że realizujemy zlecenia budowlane za pieniądze naszych klientów. Osiągnięte zyski inwestujemy w działalność deweloperską — infrastrukturalną, komercyjną i mieszkaniową — tłumaczy Krzysztof Andrulewicz.

Obie dziedziny dają spółce zwrot kapitału na poziomie 18-20 proc. Dzięki temu akcjonariusze dostają 40-70 proc. dywidendy z wypracowanego zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Skanska zyskuje dzięki pięciu zerom