Nie ma zgody co do dywidendy. Skarb państwa liczy na zastrzyk gotówki, a tej zazdrośnie strzeże zarząd.
Na temat przeznaczenia zeszłorocznego zysku KGHM, który wyniósł 2,9 mld zł, wypowiedział się wczoraj minister skarbu Aleksander Grad.
— W przypadku KGHM nie ma jeszcze decyzji. Myślę, że dywidenda będzie, tylko zobaczymy, jakiej wysokości — powiedział minister w telewizji TVN CNBC.
Odmienną opinię ma w tej sprawie zarząd miedziowej firmy. Prezes Mirosław Krutin ogłosił już, że ze względu na planowane duże inwestycje jego spółki nie stać na wypłatę z zysku za 2008 r. Dlatego zamierza rekomendować akcjonariuszom pozostawienie go w całości w firmie.
Można przypuszczać, że strony osiągną kompromis. Zdaniem Marcina Sójki, analityka Domu Maklerskiego PKO BP, spółka mogłaby przeznaczyć na dywidendę maksymalnie 30 proc. zeszłorocznego zysku netto.
Inwestycje, które KGHM zaplanował na ten rok, sięgają 939 mln zł. Chodzi głównie o zakup zagranicznego podmiotu górniczego oraz inwestycje w branży energetycznej.