Sklepom niełatwo działać bez informatyki

Marcin Złoch
opublikowano: 2004-07-28 00:00

Wyłowienie z gąszczu ofert najlepszej i wdrożenie jej w taki sposób, żeby w pełni współpracowała z istniejącą infrastrukturą to trudne zadanie.

Handel, tak jak pozostałe gałęzie gospodarki, staje się coraz bardziej uzależniony od teleinformatyki. W sprawnej i efektywnej sprzedaży pomagają urządzenia elektroniczne, które komunikują się pomiędzy sobą poprzez sieć transmisji danych.

— Okablowanie strukturalne budynku odgrywa bardzo istotną rolę, bo od jego wyboru zależeć będzie, czy raz położone kable będą w stanie „udźwignąć” wszystkie systemy niezbędne dla prawidłowego działania sklepu, w tym: alarmowe, przeciwpożarowe, oświetlenia, monitoringu, sieć komputerową, system telekomunikacyjny i inne — wylicza Mariusz Bieliński z Kapsch Telecom.

Każdy sobie

Marcin Warwas, dyrektor handlowy w sektorze usługowym Comarchu, wymienia dwa elementy z zakresu informatyki niezbędne do uruchomienia placówki handlowej. Pierwszy to sprzęt, czyli m. in.: kasy fiskalne i terminale kart płatniczych, drugi to niezbędne oprogramowanie służące m.in. do wystawiania faktur i obrazowania stanów magazynowych. Za aplikacje dla jednego stanowiska handlowego trzeba zapłacić około 1 tys. zł. Na rynku konkuruje ze sobą wielu twórców tego typu aplikacji.

Potrzeba zakupu sprzętu i oprogramowania dotyczy nie tylko pojedynczych sklepów, ale także centrów handlowych, których zarządcy nie wpływają na wybór rozwiązań stosowanych przez wynajmujących od nich powierzchnię handlową.

— Są koncepcje, w których zarządca centrum handlowego dostarcza całość infrastruktury i sprzedaje usługi. Ale w Polsce nie znam takiego przypadku. Ciężko byłoby rozpatrywać indywidualne wymagania każdego najemcy — przekonuje Maciej Wróblewski, dyrektor zarządzania nieruchomościami Apsys Polska.

Okno na świat

Sklepy, a zwłaszcza te wielkopowierzchniowe, jak każda inna firma potrzebują systemu umożliwiającego komunikację pomiędzy pracownikami i z otoczeniem biznesowym.

— Zależnie od powierzchni sklep może rozważyć wdrożenie systemu telefonii mobilnej DECT, który oprócz tradycyjnych funkcji telefonicznych oferuje również możliwość wysyłania komunikatów tekstowych, wymianę danych z systemem np. ERP, a także funkcje alarmowe — informuje Mariusz Bieliński.

Komunikacja pracowników na terenie sklepu nie musi ograniczać się jedynie do rozmów telefonicznych.

— Coraz śmielej właściciele centrów handlowych rozważają wdrożenie rozwiązań wi-fi, nie tylko do obsługi przenośnych urządzeń potrzebnych w sklepie, np. czytników kodów, ale również aby umożliwić kontakt ze światem klientom i przedstawicielom handlowym dostawców — dodaje Mariusz Bieliński.

Ważna spójność

Swoje miejsce w placówkach handlowych znaleźli także operatorzy telefonii komórkowej. Oferują oni m.in. usługi monitoringu obiektów i wykorzystanie technologii GPRS/ WLAN zapewniającej dostęp do internetu dla własnych potrzeb placówki lub jako atrakcję dla klientów. Użytkowników znajdują także usługi zapewniające zdalny dostęp do aktualnych stanów magazynowych z poziomu urządzeń PDA.

— Popularne są systemy autoryzacji płatności realizowane za pomocą terminali POS, czyli point-of-sale z wykorzystaniem bezprzewodowych usług transmisji danych GSM i GPRS — twierdzi Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska, rzecznik Polkomtela, operatora sieci Plus GSM.

Przy wielu dostawcach usług teleinformatycznych ważny jest ich umiejętny dobór. Nowy komponent musi wpisać się w istniejącą strukturę.

— Najważniejsze jest utworzenie spójnego systemu złożonego z wielu składników pochodzących od wielu dostawców, który będzie działał zgodnie z oczekiwaniami — przekonuje Marcin Warwas.