Sklepy internetowe warte zaufania?

AT
opublikowano: 06-10-2010, 00:00

Europejska marka Trusted Shops, gwarantująca bezpieczne zakupy w internecie, wchodzi do Polski.

Europejska marka Trusted Shops, gwarantująca bezpieczne zakupy w internecie, wchodzi do Polski.

Trusted Shops (TS) — europejski znak jakości wydawany sklepom internetowym — jest już dostępny w Polsce. To dobra wiadomość dla konsumentów, bo marka ta jest gwarancją zwrotu pieniędzy w razie uchybień sklepu.

— Aż 64,1 proc. klientów podaje brak zaufania do sklepu jako powód rezygnacji z zakupów w internecie. Na tę potrzebę poczucia bezpieczeństwa w czasie transakcji odpowiada Trusted Shops — twierdzi Jean-Marc Nöel, założyciel i prezes Trusted Shops GmbH.

— Kupujący będą mogli liczyć na zwrot pieniędzy, jeśli nie zostanie on dostarczony lub nie będzie zgodny z umową, w przypadku gdy sklep uchyla się od zwrotu zapłaconych pieniędzy. Nawet jeśli produkt nie zostanie dostarczony z winy firmy kurierskiej czy Poczty Polskiej, to wpłacone pieniądze zostaną zwrócone — informuje Piotr Jarosz, szef Trusted Shops w Polsce.

Dodaje, że TS podejmuje się też mediacji między klientem a sklepem w razie sporu. TS nie jest jednak organizacją charytatywną. Sklepy internetowe będą mu musiały poniesione koszty zwrócić.

W Europie certyfikat TS, który świadczy o spełnieniu ponad 100 kryteriów niezawodności, ma już ponad 8000 internetowych sprzedawców.

Marka TS wchodzi na rynek, gdy zbierze się wystarczająca liczba sklepów zainteresowanych zdobyciem certyfikatu. Zanim pojawiła się w Polsce, było nim zainteresowanych ponad 700 sklepów internetowych. Toczą się rozmowy z Redcoon i Merlinem. Co mogą zyskać?

— Sprzedawcy internetowi korzystają z przynależności do programu na równi z klientami. Z badań przeprowadzonych w 2008 r. w sklepach ze znakiem TS wynika, że ich właściciele mogą liczyć na częstsze o średnio 9,8 proc. umowy kupna i wyższą o około 2,7 proc. wartość koszyka. Dodatkowym efektem jest większa liczba odwiedzin i dłuższy czas przebywania w serwisie — przekonuje Piotr Jarosz.

Aby uzyskać znak TS, trzeba spełnić określone wymagania.

— Certyfikat świadczy o spełnieniu ponad 100 kryteriów niezawodności. TS stworzył swój kodeks dobrych praktyk, który obejmuje m.in. komunikację sklepu z klientem, dbałość o szeroko pojęte bezpieczeństwo, prawidłowy przebieg zakupu. Sprawdzamy także zdolność kredytową sklepu — informuje Piotr Jarosz.

Opłata za certyfikat zależy od rocznego obrotu sklepu i wybranego pakietu. Najniższa rata to 300 zł miesięcznie dla firm z obrotem mniejszym niż 200 tys. zł.

Wejście TS do Polski jest elementem strategii ekspansji na rynkach europejskich. Marka działa już w Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Francji i Wielkiej Brytanii. Ma się pojawić w Hiszpanii i Holandii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Sklepy internetowe warte zaufania?