Skończyła się era wiedzy tajemnej

Marcin Bołtryk
21-10-2004, 00:00

Ryszard Warzocha, którego uczestnicy II Forum Polskich Menedżerów Logistyki uznali za najlepszego menedżera logistyki, zapowiada dalszy rozwój swojej firmy.

„Puls Biznesu”: Jakie znaczenie ma logistyka w prowadzeniu działalności gospodarczej?

Ryszard Warzocha: Logistyka jest jedną z najważniejszych, ale często nie docenianą dziedziną działalności każdego przedsiębiorstwa. Może być źródłem ogromnych kłopotów firm, jeśli nie traktuje się jej jako jednego ze strategicznych obszarów. Znam podmioty, w których logistyka jest jednym ze źródeł przewagi konkurencyjnej.

Na przestrzeni lat widać jak zmienia się jej postrzeganie — na początku była nie zauważana, kompletnie bez znaczenia. Firmy koncentrowały się na produkcie —miał być najlepszy, wysokiej jakości itd. Później nastał okres królowania marketingu — podstawowym, zadawanym wtedy pytaniem było: jak produkt sprzedać, jak przekonać klienta, by wybrał właśnie ten? Teraz firmy koncentrują się na innowacyjności i to jest jeden z powodów, dla których zaczęły zwracać uwagę na logistykę.

Czy to oznacza, że pojęcie „logistyka” jest w Polsce niezrozumiałe?

Przede wszystkim jest niezwykle szerokie, często bywa dowolnie interpretowane i używane do określania części działalności logistycznej. Poza tym modne — na czasie jest być firmą logistyczną lub prowadzić działalność logistyczną. Konsekwencje takiego podejścia ujawniają się dopiero w trakcie reazlizacji zleceń. Myślę, że świadomość znaczenia pojęcia „logistyka” będzie rosnąć. I to chyba dobrze.

Co — zdaniem Menedżera Logistyki — czeka rynek TSL w Polsce i Europie?

To szerokie zagadnienie. Jestem zdania, że branża ogólnie ma się dobrze. Nie sprawdziły się co prawda huraoptymistyczne prognozy, jakoby rynek miał przeżyć boom po akcesji, ale widać ożywienie. Wszyscy na tym korzystamy. Z drugiej strony, otwierają się przed nami zupełnie nowe możliwości — zyskają ci, którzy potrafią je dostrzec. Jednocześnie trzeba pamiętać, że jesteśmy członkami Unii Europejskiej i konkurujemy na globalnym rynku — zniknęła bariera „wiedzy tajemnej”. Rodzime firmy nie zdobędą już przewagi nad zachodnimi wykorzystując głównie umiejętność poruszania się w gąszczu układów i zawiłościach polskich przepisów celnych. To dlatego teraz można zaobserwować zwiększoną presję konkurencyjną i cenową w branży — na rynku pojawiają się nowe firmy, poza tym ciągle jeszcze w całej Europie następują konsolidacje i przejęcia.

Klienci? Starają się rekonfigurować systemy logistyczne. Stworzono wiele regionalnych i paneuropejskich projektów, które są już realizowane. Ten proces rozpoczął się niedawno i jeszcze będzie trwał. To także ogromna szansa dla branży.

Czy nic Pana nie niepokoi?

Niepewna sytuacja gospodarcza w Europie Zachodniej — zwłaszcza w Niemczech, oraz zbliżający się termin wprowadzenia w tym kraju opłat drogowych. Będzie to miało ogromny wpływ zarówno na branżę transportową, jak i klientów.

Jakie wyzwania stawia Pan przed Wincanton Trans European?

Nasz cel jest jasny — pozycja europejskiego lidera w logistyce i zarządzaniu łańcuchami dostaw. Jesteśmy czwartym, pod względem wielkości, operatorem logistycznym w Europie i... nie satysfakcjonuje to nas. Będziemy dążyć do tego, aby w każdym zakresie naszej aktywności zająć pierwsze lub drugie miejsce w branży. Półtora roku temu przejęliśmy P&O Trans European i program integracji oraz poprawy wyników firmy w większości został zrealizowany — z bardzo dobrym rezultatem. Świadczą o tym nasze wyniki i rosnące notowania na giełdzie w Londynie. Obecnie zamierzamy skoncentrować się na poprawieniu pozycji w krajach Europy Zachodniej przy koncentracji na Francji, Hiszpanii i Włoszech. Zamierzamy zintegrować i zintensyfikować naszą działalność w Europie Wschodniej i Środkowej. Wybieramy się też na zakupy — o tym jeszcze nie teraz.

A jaki cel ma Menedżer Logistyki 2004?

Spędzić urlop z rodziną! Wszystkie inne, wspaniałe sukcesy mogą poczekać!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Skończyła się era wiedzy tajemnej