Skotan – dwusetny debiut na GPW

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-01-11 00:00

Skotan – dwusetny debiut na GPW

LICZĄ NA UDANY DEBIUT: W opinii Jana Koniecznego, prezesa Skotanu, cena podczas debiutu nie powinna być niższa niż 25 zł za akcję. fot. Andrzej Wawok

W poniedziałek grono giełdowych przedstawicieli powiększy się o skoczowską spółkę Skotan. Będzie ona 200 firmą, której akcje znajdą się w obrocie giełdowym na warszawskiej giełdzie. Papiery spółki znajdą się na rynku wolnym. Intencją zarządu był start na drugim parkiecie. Zmiana planów spowodowana została wstrzymaniem przeprowadzenia publicznej subskrypcji akcji pod koniec 1998 roku. W ofercie było 100 tys. walorów serii C, po minimalnej cenie 25 zł. O losach tej emisji zarząd spółki zmuszony będzie zadecydować w najbliższym czasie, gdyż 25 stycznia upływa termin ważności prospektu emisyjnego.

FIRMA ze Skoczowa jest czołowym w kraju producentem skór gotowych. Głównym asortymentem, który oferuje są skóry cielęce obuwiowe oraz świńskie podszewkowe. Wykorzystywane są one przede wszystkim do produkcji obuwia. Ponadto znajdują zastosowanie w produkcji odzieży i galanterii skórzanej.

W OBROCIE giełdowym znajdą się wszystkie dotychczas wyemitowane akcje spółki (łącznie 720 tys. papierów serii A i B). Cena pierwszego notowania w ocenie zarządu firmy nie powinna być niższa niż 25 zł. Wydaje się jednak, że kierownictwo Skotana cechuje nadmierny optymizm. Zważywszy na fakt, że akcje serii A obejmowane były przez osoby uprawnione nieodpłatnie, cena emisyjna papierów serii B wynosiła 16 zł i brak jest jakichkolwiek ograniczeń co do zbywalności tych walorów, wątpić można, aby inwestorzy skłonni byli zapłacić aż tyle za skórzane papiery.

NEGATYWNIE na pierwszą giełdową cenę może wpłynąć również fakt, że Skotan jest przedsiębiorstwem z programu NFI. W minionym roku na 11 debiutów spó-łek z tego programu, aż w 8 przypadkach inwestorzy ponieśli straty. Spółki parterowe są w coraz większym stopniu omijane przez inwestujących na GPW. Słabe debiuty oraz, niekiedy, kilkudziesięcioprocentowe przeceny wartości akcji (w niektórych przypadkach) podczas kolejnych notowań skutecznie odstraszają od angażowania się w tę grupę firm.

SPÓŁKĘ bronią wyniki finansowe. W ubiegłym roku większość producentów z branży skórzanej wyraźnie odczuła załamanie rosyjskie. Wschodni kryzys nie zaszkodził natomiast Skotanowi. Firma obroniła się przed nim gdyż nie eksportowała swoich produktów na tamtejsze rynki, a na rynek krajowy, gdzie wystąpiła duża nadwyżka podaży, kierowała niewielką ich część. Dzięki wysokiej jakości swoich wyrobów, Skotan jest w stanie sprostać wymaganiom konkurencji na zachodnich rynkach. Ponad połowa produkcji adresowana jest do krajów Unii Europejskiej (głównie Niemiec i Francji) oraz do USA. To spowodowało, że Skotan w przeciwieństwie do innych spółek z branży, których akcje znajdują się w obrocie na GPW, skorygował do góry swoje prognozy wyników finansowych na koniec 1998 roku. Zamiast pierwotnie planowanej sprzedaży wysokości 50 mln zł oraz zysku netto na poziomie 3,5 mln zł, wyniki te będą większe odpowiednio o 4 i ponad 14 proc. Dla porównania, w 1997 roku przychody ze sprzedaży netto wyniosły 46 mln zł. Wynik po opodatkowaniu zamknął się kwotą 2,94 mln zł.

NAJWIĘKSZYM akcjonariuszem spółki jest XI NFI. Posiada on 40,32-proc. udział w jego kapitale akcyjnym. Dotychczas fundusz ten do obrotu giełdowego wprowadził 3 spółki — Bielbaw, Polifarb Dębicę oraz Viscoplast. W każdym przypadku cena debiutu była wyższa od oferowanej na rynku pierwotnym. Skotan debiutuje na giełdzie bez wcześniejszej oferty. Debiut w okolicach ceny odłożonej emisji akcji serii C będzie można uznać za dobry start kolejnej spółki XI NFI.