Skotan wybiera się do Azji

opublikowano: 13-07-2020, 22:00

Ostatnio o chorzowskiej firmie, która produkuje suplementy diety i dodatki do tzw. żywności funkcjonalnej, zrobiło się głośno z powodu jednego drobnego akcjonariusza. Posiadaczem 446 akcji spółki notowanej na GPW okazał się bowiem prezydent RP.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jakie plany ekspansji ma spółka należąca do Romana Karkosika, której akcjonariuszem jest także... prezydent Andrzej Duda. 

— Andrzej Duda był naszym akcjonariuszem już pięć lat temu, ale wtedy nie odbiło się to tak szerokim echem jak teraz. Nie wiem nic o tym, by jakakolwiek inna osoba, która ma obowiązek składania oświadczeń majątkowych, również miała nasze akcje — mówi prezes Skotanu Jacek Kostrzewa.

Plany emisji akcji

„Prezydencki pakiet”, czyli niespełna 0,0017 proc. wszystkich akcji spółki, wart jest obecnie 936,6 zł. Największym akcjonariuszem Skotanu jest Roman Karkosik, który ma ponad 4,8 mln walorów (17,79 proc.), wycenianych przez rynek na prawie 10,1 mln zł. Udział tych pakietów może wkrótce spaść, zarząd spółki ma bowiem zaproponować na najbliższym WZA podniesienie kapitału. Ma to być sposób na przynajmniej częściowe rozwiązanie problemu wysokiego zadłużenia Skotanu. Sięga ono 16,1 mln zł, podczas gdy aktywa to raptem 4,5 mln zł. Pod koniec czerwca spółka zawarła porozumienie przedłużające o trzy miesiące termin wykupu czterech serii obligacji (teraz upływa on 30 września). Jacek Kostrzewa mówi, że dotychczas skutecznie rolowano obligacje, i ma nadzieję, że spółka utrzyma tę zdolność.

— Oczywiste jest, że struktura zadłużenia oparta o krótkoterminowe papiery dłużne powoduje pewien stopień niepewności, a ujemne kapitały własne odcinają nas od systemu bankowego — wylicza prezes.

Właśnie stąd pomysł na podniesienie kapitału. Menedżer liczy też na utrzymanie obecnej, wzrostowej tendencji oraz na sukces prowadzonych właśnie negocjacji handlowych.

Kierunek Wschód

— Staramy się zdobywać nowe rynki w Europie. m.in. francuski, ale również w Azji, choć na razie nie mogę powiedzieć, gdzie konkretnie. Będziemy na nie wchodzić za pośrednictwem lokalnych partnerów i sprzedawać suplementy diety dla ludzi, czyli estry kwasów omega-3 pod lokalnymi, zewnętrznymi markami — wyjaśnia prezes.

Dodaje, że działania prowadzone są w tym kierunku już od kilku miesięcy. Produkt Skotanu nie jest jeszcze zarejestrowany, ale lokalny partner złożył odpowiedniewnioski. Zdaniem Jacka Kostrzewy jest duża szansa, by rejestracja nastąpiła jeszcze w tym roku. Obecnie na podobnej zasadzie Skotan sprzedaje takie produkty do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Czech i do USA.

— Odpowiadają one już za około 65 proc. naszych przychodów i myślę, że to będzie lokomotywa naszego rozwoju na najbliższe co najmniej dwa lata — mówi Jacek Kostrzewa.

Wylicza, że globalny rynek kwasów omega-3 to, jak obecnie się szacuje, ok. 40-50 mld USD. Jeszcze pięć lat temu produkty zwierzęce (z ryb) stanowiły około 99,5 proc. tego rynku, a roślinne — pozostałe 0,5 proc. Obecnie zauważalna jest zmiana i udział tych drugich to już około 5 proc. Odchodzenie od produktów zwierzęcych to światowa tendencja, na której Skotan może skorzystać.

Problem w tym, że spółka wykorzystuje obecnie tylko kilkanaście procent swoich mocy. Zdobycie nowych rynków zbytu wydaje się w tej sytuacji pierwszoplanowym zadaniem. Skotan wytwarza też preparaty weterynaryjne na bazie szczepu drożdży Yarrowia lipolytica. Sprzedaje je poprzez dystrybutorów pod własnymi markami głównie do Europy Zachodniej, m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Szwajcarii, Holandii, Włoch oraz do Czech i krajów bałtyckich.

Obok pandemii

— Koronawirus nie miał ogromnego wpływu na nasz biznes, choć opóźnił realizację niektórych projektów handlowych — mówi prezes Skotanu. Spółka wypracowała w I kwartale czysty zysk, co — zdaniem menedżera — jest wydarzeniemhistorycznym. Wynik netto był symboliczny, bo zaledwie 92 tys. zł (przy sprzedaży prawie 2,57 mln zł).

— Udało się nam utrzymać dotychczasowe łańcuchy dostaw, choć część surowców i półproduktów, np. witaminy i niektóre makroelementy, sprowadzamy z Azji lub z USA. Wydłużył się tylko czas dostawy — podkreśla Jacek Kostrzewa.

Ceny kupowanych przez Skotan substancji w większości przypadków znacząco nie wzrosły. Spółka nabywa je po cenach podobnych do tych sprzed pandemii.

— Na polskim rynku ze względu na wzmożoną produkcję płynów do odkażania w dużym stopniu, bo prawie dwukrotnie, wzrosły tylko ceny gliceryny. Na szczęście nie jest to substancja, która istotnie wpływa na koszt wytworzenia produktów gotowych — wyjaśnia prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane