„PB”: Zanosiło się na bardzo chude święta dla detalistów, ale jednak z końcem listopada zniesiono lockdown w centrach handlowych. Czy liczba klientów, którzy odwiedzają w ostatnich tygodniach galerie w wyraźny sposób różni się od tego, co obserwowaliśmy w poprzednich latach?
Anna Szmeja: Pandemia ma bardzo duży wpływ na branżę handlową i sytuację w galeriach - i tak będzie jeszcze przez wiele, wiele tygodni. Tym samym okres przedświąteczny jest inny niż w latach poprzednich. Przede wszystkim klienci w centrach pojawiają się rzadziej. Wizyty są mniej spontaniczne, bardziej zaplanowane. Idziemy na zakupy sami, bez rodziny czy znajomych. Nie przesiadujemy w galeriach, nie korzystamy z kawiarni czy restauracji. To ma oczywiście olbrzymi wpływ na wyniki najemców galerii. Z naszych analiz wynika, że odwiedzalność centrów handlowych jest mniej więcej o 30 proc. niższa, co oczywiście wpływa na obroty sklepów - pod koniec października były one mniej więcej o jedną czwartą niższe. Oczywiście są duże różnice między poszczególnymi branży.
Obroty są niższe, bo...
Oczywiście powodów jest kilka. Polacy są bardzo uważni, jeśli chodzi o zdrowie własne i bliskich, co widać w zmianie zwyczajów zakupowych. Nie tylko lepiej planujemy zakupy, ale przede wszystkim optymizm konsumencki jest zdecydowanie mniejszy niż w 2019 r. Niepokoimy się o stabilność zatrudnienia, zarobki w kolejnych miesiącach, nie mamy też okazji do spotkań w dużym gronie, święta rodzinne też będą inne niż zazwyczaj. Tym samym prezentów będzie trochę mniej niż zwykle, co będzie miało przełożenie na wyniki finansowe sieci. Nie sądzę, by w okresie świątecznym można było odpracować część strat z czasu wiosennego czy listopadowego lockdownu sklepów, mamy jednak nadzieję na poprawę na początku przyszłego roku.

Rzadziej idziemy na zakupy, ale kupujemy więcej?
Od czerwca średnia wartość paragonu jest wyższa niż w poprzednich latach. Przy jednej wizycie w sklepie kupujemy więcej, a przychodząc do sklepu, wiemy, co chcemy kupić, bo wcześniej sprawdzamy produkty w internecie. W lipcu był taki moment, że pojawiły się też znów zakupy impulsowe, ale wraz ze wzrostem zachorowań znowu zniknęły.
Czy są jakieś branże, które w obecnej sytuacji wyraźnie mniej ucierpiały?
Praktycznie takich nie widzę. Jedyną kategorią, która odnotowała wzrost obrotów, jest elektronika, ale to jest minimalny wzrost - wynika w dużej mierze z tego, że upłynnia się zapasy, sprzedając je z upustami, co oczywiście ma negatywne przełożenie na marże. Dobra luksusowe, jak biżuteria, zawsze w kryzysowych latach zachowują się lepiej niż reszta rynku, ale te obroty i tak są niższe niż w 2019 r.
Obroty spadają wszystkim centrom handlowym, ale może niektórym mniej niż innym?
Różnice widać m.in. przy porównaniu wielkości galerii. Mniej więcej do września straty w liczbie klientów najszybciej odpracowywały małe centra handlowe. Największe spadki były w dużych i bardzo dużych galeriach – zlokalizowanych w centrach dużych miast, blisko skupisk biurowych, a jednak nadal pozostajemy w trybie pracy zdalnej. W dłuższej perspektywie, po wejściu do użycia szczepionki, to jednak ten typ obiektów powinien najszybciej odrabiać straty, bo Polacy lubią takie zakupy i nie mam najmniejszych wątpliwości, że do nich wrócą.
Sprzedaż internetowa może pomóc tegorocznym wynikom firm?
Sprzedaż w centrach handlowych stanowi 75-80 proc. przychodów ogółem firm, które mają w nich sklepy. To trochę odpowiedź na pańskie pytanie. Sprzedaż online oczywiście bardzo dynamicznie się rozwija, co widzieliśmy zwłaszcza wiosną. Konsumenci zderzyli się jednak z niewydolnością tego systemu – problemami logistycznymi i długim oczekiwaniem na dostawę. To też jest jeden z czynników, wpływających na wolę i chęć powrotu do zakupów w galeriach.
Rozmawiał Marcel Zatoński
Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana w twojej aplikacji podcastowej (na Spotify i Apple Podcasts) oraz na pb.pl/dosluchania
dziś: Chude święta w pandemii
goście: Anna Szmeja – Retail Institute, Renata Juszkiewicz – Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Marcin Gruszka – Allegro, Paweł Wyborski – QuarticOn, Paweł Wielgosz – Organizacja Producentów Polski Karp
