Skutki górki cenowej sprzed lat

opublikowano: 25-01-2016, 22:00

W latach 2006-08 wiele osób nabyło mieszkania za zabójcze stawki.

W tamtym czasie ceny za 1 mkw. rosły z tygodnia na tydzień, a mimo to nie brakowało kupujących. Dzisiaj część z nich pragnie sprzedać swoje mieszkania i okazuje się, że nie da się tego zrobić bez strat finansowych.

— W skrajnych przypadkach sięgają one nawet 40 proc. wartości nieruchomości — mówi Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Jeżeli porównamy średnie ceny 1 mkw. z III kwartału 2015 r. z tymi sprzed siedmiu i ośmiu lat, okaże się, że przeciętny koszt zakupu lokalu od dewelopera w minionym roku jest niższy niż był w III kwartale 2007 r. i analogicznym okresie 2008 r.

— Jeśli obliczymy różnicę średnich cen dla 15 polskich miast (bez uwzględnienia inflacji)., to uzyskane wyniki będą następujące: III kwartał 2006 r. a III kwartał 2015 r. — wzrost średniej ceny 1 mkw. o 46,66 proc., III kwartał 2007 r. a III kwartał 2015 r. — spadek średniej ceny 1 mkw. o 11,15 proc. i III kwartał 2008 r. a III kwartał 2015 r. — spadek średniej ceny 1 mkw. o 10,84 proc. — wylicza Andrzej Prajsnar. Różnice cenowe jeszcze wzrosną, jeśli wliczymy też skumulowaną inflację.

— Jeżeli założymy, że właściciel mieszkania odsprzedanego na rynku wtórnym kupił je od dewelopera w III kwartale 2006, 2007 lub 2008 r., to strata, jaką poniesie, sięgnie średnio 16 proc. ceny zakupu — podkreśla Andrzej Prajsnar. Największe straty z odsprzedaży lokalu kupionego na rynku pierwotnym opos nieśliby mieszkańcy Katowic, Gdyni i Łodzi. W skrajnym przypadku sprzedaż katowickiego M z III kwartału 2007 r. przynosi stratę równą 40 proc. ceny zapłaconej przy zakupie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu