SŁABNĄCY WAWEL KUSI INWESTORÓW

Katarzyna Kozi¸ska
opublikowano: 1999-12-13 00:00

SŁABNĄCY WAWEL KUSI INWESTORÓW

Po fińskim Fazerze krakowską spółką zainteresował się polski biznesmen

POD ŚCIANĄ: Lech Wójcicki, który od czerwca kieruje Wawelem, próbuje ratować spółkę. Z zakładu odeszła już połowa z 450 pracowników przewidzianych do zwolnienia. fot. ARC

O notowanym na giełdzie krakowskim Wawelu może być znowu głośno już na początku 2000 roku. Jego konkurenci z branży cukierniczej twierdzą bowiem, że fabryką zainteresował się kontrowersyjny poznański biznesmen Mariusz Świtalski.

O możliwej sprzedaży krakowskich Zakładów Przemysłu Cukierniczego Wawel głośno było w sierpniu. Spółką zainteresował się bowiem fiński Fazer, który prowadził już wtedy negocjacje w sprawie zakupu pakietu kontrolnego bydgoskiej Jutrzenki. Nie wiadomo jednak, czy wizyta w Krakowie była oznaką rzeczywistego zainteresowania Finów Wawelem, czy tylko miała skłonić do ustępstw akcjonariuszy bydgoskiej spółki.

Następny proszę

Ostatnio znowu pojawiły się spekulacje na temat prawdopodobnej zmiany właściciela Wawelu. Spółką z Krakowa zainteresował się podobno poznański biznesmen Mariusz Świtalski. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób prezes Elektromisu chciałby zrealizować ten pomysł, ponieważ nie chciał na razie komentować tych informacji. Elektromis znany jest z angażowania się w najróżniejsze przedsięwzięcia. Ponadto Mariusz Świtalski kontroluje połowę akcji funduszu inwestycyjnego Kuchnia Polska Dom Inwestycyjny, który wchodzi ze swoim kapitałem do firm związanych z branżą spożywczą.

Cenna ziemia

Paweł Dębski, rzecznik prasowy Elektromisu, nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył naszym informacjom.

— Proszę dowiadywać się po Nowym Roku — odpowiedział.

Obserwatorzy spekulują, że Mariusz Świtalski interesuje się Wawelem wyłącznie ze względu na nieruchomości, które należą do spółki. Problem jednak w tym, że kilka dni temu zarząd krakowskiego przedsiębiorstwa rozmyślił się i nie zamierza wyprzedawać swojego majątku.

— Cukierki pod marką Wawel można produkować wszędzie, na przykład w małej wiosce pod Krakowem. Wawel jest cenny ze względu na majątek, którym dysponuje — powiedział nam prezes jednej z firm cukierniczych.

Wawel jest właścicielem gruntów w Krakowie o łącznej powierzchni ponad 56 tys. mkw, na których stoją zakłady produkcyjne i magazyny. Największa działka ma 24 tys. mkw. Trudno określić, ile dokładnie są warte wszystkie grunty, bo nigdy nie były wyceniane. Dla porównania — Wawel spodziewa się około 4 mln zł ze sprzedaży dwóch zbędnych działek o powierzchni 5 tys. mkw. każda.

Bez wieści

Wawel nadal boryka się ze skutkami kryzysu wschodniego. Po trzech kwartałach tego roku spółka zanotowała stratę prawie 16, 5 mln zł. W tym samym okresie 1998 roku Wawel miał stratę sięgającą 5,5 mln zł.

Zarząd spółki zapewnia, że na razie nie ma żadnych informacji o ewentualnym inwestorze dla firmy.

— Nic nie wiem o planach sprzedaży spółki. Zebraliśmy jedynie oferty na dwie działki, ale bez zobowiązania, że musimy je sprzedać — mówi Dariusz Orłowski, dyrektor finansowy ZPC Wawel.