Ślak dokończy dzieło Gudzowatego

opublikowano: 21-02-2013, 00:00

Rodzina zmarłego biznesmena chce sprzedać biznes związany z gazem. Biopaliwowa grupa ma rosnąć w siłę — prosi inwestorów o 100 mln zł i zapowiada 1,5 mld zł obrotów

W sobotę odbył się pogrzeb Aleksandra Gudzowatego, jednego z najbardziej znanych polskich biznesmenów. Zostawił po sobie spore imperium: Bartimpex jest właścicielem 4 proc. akcji EuRoPolGazu oraz nieruchomości w centrum Warszawy, należą do niego także działające w branży biopaliwowej Wratislavia-Bio i Akwawit-Polmos. Głównym akcjonariuszem Bartimpeksu (69 proc.) jest Tomasz Gudzowaty, 26 proc. odziedziczyła Danuta Gudzowata, a 5 proc. należy do innego członka rodziny. Ale nie jest tajemnicą, że ani syn, który jest fotografem, ani wdowa nie byli i nie chcą być operacyjnie zaangażowani w biznes.

Zobacz więcej

Grzegorz Ślak został szefem biopaliwowej części imperium Aleksandra Gudzowatego w lipcu 2011 r., gdy spółki były w beznadziejnej sytuacji. Właściciel postawił na menedżera, który był pionierem biopaliw w Polsce i miał coś do udowodnienia — w czerwcu 2006 r. został aresztowany pod zarzutem uszczupleń podatkowych na ponad 750 mln zł. Po dwóch latach został oczyszczony z zarzutów. [FOT. WM]

— Trwa proces sprzedaży spółki, która realizuje projekt gazociągu Bernau — Szczecin. Transakcja sprzedaży 4 proc. akcji EuRoPolGazu jest na zaawansowanym etapie, ale ze względu na jej charakter nie komentujemy szczegółów. Nie rozważamy żadnych dezinwestycji w przypadku Akwawitu-Polmos ani Wratislavii — mówią Tomasz i Danuta Gudzowaty.

Kilka lat na wzrost

Rodzina zamierza więc wyjść z biznesu gazowego, który był podwaliną imperium. Postawi na biopaliwa i od razu musi podjąć kilka ważnych decyzji. Wratislavia jest w trakcie emisji obligacji na 100 mln zł, a Akwawit w trakcie inwestycji.

— Będziemy kontynuowali wszystkie rozpoczęte inwestycje. Jako znak naszego zaangażowania w rozpoczęte projekty obejmiemy część emisji obligacji prowadzonej obecnie przez te spółki — mówi Tomasz Gudzowaty.

Biopaliwową częścią imperium Aleksandra Gudzowatego od lipca 2011 r. kieruje Grzegorz Ślak. I to się nie zmieni. Tomasz Gudzowaty zostanie przewodniczącym rady nadzorczej Akwawitu-Polmosu, a Danuta Gudzowaty — członkiem rady nadzorczej, we Wratislavii-Bio podział obowiązków będzie odwrotny.

— W zarządzaniu spółkami nic się nie zmienia. Rodzina pana Aleksandra Gudzowatego zamierza dokończyć jego dzieło. Nie ma mowy o sprzedaży biznesu,tym bardziej że w tej chwili nie byłoby to opłacalne, bo za kilka lat grupa będzie dużo więcej warta — mówi Grzegorz Ślak, prezes Wratislavii-Bio oraz Akwawitu-Polmos.

Gotówka na kontrakty

Emisja obligacji przeprowadzana przez Ipopemę idzie pełną parą. Jeśli uda się pozyskać zakładane 100 mln zł, grupę czekają spore inwestycje: 10-15 mln zł pójdzie na dokończenie nowej linii do produkcji alkoholu w Akwawicie, 40 mln zł na budowę linii produkcyjnej stearynianów, a reszta na kapitał obrotowy Wratislavii.

— Kapitał jest potrzebny na zwiększanie obrotów. Podpisane kontrakty na ten rok opiewają na 1,5 mld zł, co oznacza, że spółki wypracują około 70 mln zł zysku netto. A pracujemy jeszcze nad kilkoma umowami, które mogą poprawić wyniki — mówi Grzegorz Ślak.

W 2012 r. grupa miała 900 mln zł obrotu i 40 mln zł zysku netto (Wratislavia 31 mln zł, Akwawit 9 mln zł, wyniki po audycie Ernst & Young), podczas gdy rok wcześniej 230 mln zł przychodów i kilkanaście milionów straty, a Aleksander Gudzowaty chciał się jej pozbyć.

— Znacząco zwiększyliśmy produkcję biokomponentów do oleju napędowego i benzyny, podpisaliśmy także kontrakty z Diageo i Brown Forman na produkcję wódek: Smirnoff i Maximus. Negocjujemy kolejny kontrakt na produkcję innej, nie mniej znanej marki wódki. Dzięki temu, że mamy kapitał, możemy coraz mocniej wykorzystywać moce produkcyjne, w 2012 r. w pierwszym kwartale przez niedobór kapitału nie mogliśmy produkować pełną parą. Teraz w styczniu wyprodukowaliśmy 2,5 mln litrów alkoholu spożywczego i 7,5 tys. ton estrów metylowych, podczas gdy rok temu odpowiednio 200

tys. litrów i 2 tys. ton. To pokazuje, jak biznes się rozwinął — mówi Grzegorz Ślak. Obie spółki wyszły na prostą, po tym jak przejął ich stery. — Mój kontrakt jest podpisany na określony czas, ale nie kończy się w 2013 r. Zamierzam go wypełnić, zostawienie firmy teraz byłoby bardzo nie fair. Spółki są już rozpędzone, ale jeszcze wiele można zrobić — mówi Grzegorz Ślak.

Jego zdaniem, na zbudowanie instalacji do produkcji stearynianów (wykorzystywane są m.in. w przemyśle kosmetycznym) potrzeba 12 miesięcy.

— Mamy wybraną technologię i miejsce, gdzie stanie. Dzięki temu grupa będzie miała bardziej zdywersyfikowaną produkcję i będzie lepiej przygotowana na spadek zapotrzebowania na biokomponenty do produkcji biopaliw pierwszej generacji, czego spodziewam się od 2015 r. — mówi Grzegorz Ślak.

Gazowe imperium

Aleksander Gudzowaty fortunę zbił w latach 90. XX wieku. Wtedy dzięki kontaktom w Rosji wypracowanym w latach 70. i 80., Bartimpex rozwinął handel barterowy — od Gazpromu kupował gaz dla PGNiG płacąc artykułami żywnościowymi i przemysłowymi.

Bartimpex poprzez Gas Trading jest także współwłaścicielem gazociągu jamalskiego łączącego Polskę i Rosję. Pod koniec ubiegłego wieku Gudzowaty znalazł się w opałach — Gazprom i rząd Jerzego Buzka postanowiły wyeliminować pośrednika z handlu gazem między Rosją a Polską. Umowy były jednak tak skonstruowane, że do dziś to się nie udało. Rok temu wydawało się, że spór się zakończy — 4 proc. akcji należące do Bartimpeksu miało zostać wykupione przez EuRroPolGaz (według doniesień medialnych za 80 mln zł). Jednak w czerwcu Bartimpex zakwestionował wycenę firmy na 5,5 mld zł.

Zdaniem Aleksandra Gudzowatego „same rury gazociągu są warte 1,3 mld USD”, i przesłał akcjonariuszom ofertę. Od tego czasu o transakcji cisza. W sierpniu Aleksander Gudzowaty sprzedał projekt gazociągu Bernau — Szczecin, który przez 10 lat próbował zbudować. Nabywcą była niemiecka spółka. Później okazało się, że w projekt zaangażowana jest grupa Jana Kulczyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu