SLD wydało na działalność w 2004 roku ok. 28 mln zł

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-03-24 11:18

Rada Krajowa SLD, która zbiera się w najbliższą środę, ma przyjąć sprawozdanie finansowe partii za ubiegły rok. Jak mówią politycy Sojuszu, nie należy się spodziewać zmiany stanowiska partii w sprawie terminu wyborów parlamentarnych.

Rada Krajowa SLD, która zbiera się w najbliższą środę, ma przyjąć sprawozdanie finansowe partii za ubiegły rok. Jak mówią politycy Sojuszu, nie należy się spodziewać zmiany stanowiska partii w sprawie terminu wyborów parlamentarnych.

Jak powiedział PAP szef SLD Józef Oleksy, Rada będzie głosowała nad wnioskiem lidera podkarpackiego Sojuszu Krzysztofa Martensa, jeśli ten nie wycofa swojej propozycji. Martens zaproponował, aby to SLD złożyło jak najszybciej w Sejmie wniosek o samorozwiązanie parlamentu, aby umożliwić wcześniejsze wybory. Jednak nawet sam Martens przewiduje, że jego wniosek raczej nie uzyska poparcia Rady. "Boję się, że brak do tego woli i odwagi w klubie SLD" - uważa polityk Sojuszu.

W Sejmie 5 maja ma się odbyć głosowanie nad wnioskiem o samorozwiązanie, co umożliwiłoby wybory 19 czerwca. Do podjęcia takiej decyzji potrzeba co najmniej 307 głosów. SLD pod koniec stycznia zdecydowało, że opowiada się za konstytucyjnym, jesiennym terminem wyborów parlamentarnych.

Pomimo stanowczego oświadczenia premiera Marka Belki, że po 5 maja przystąpi do Partii Demokratycznej, politycy SLD raczej nie przewidują zmiany stanowiska w sprawie terminu wyborów parlamentarnych. Choć po tych deklaracjach premiera część działaczy Sojuszu coraz głośniej zaczyna mówić o wcześniejszych wyborach.

Rzecznik klubu SLD Bronisław Cieślak powiedział PAP, że Sojusz na pewno będzie rozmawiać o zaistniałej sytuacji. Według niego, Rada Krajowa mogłaby zmienić dotychczasowe stanowisko w sprawie terminu wyborów, bo są w Sojuszu ludzie, którzy chcą, aby wybory były wcześniej. "Myślę jednak, że SLD nie zmieni zdania, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna i trudno przewidzieć, jakie będą decyzje" - uważa Cieślak.

Również sekretarz generalny SLD Marek Dyduch zaznaczył, że Sojusz podtrzymuje stanowisko dotyczące jesiennego terminu wyborów. Pytany, czy Rada może przyjąć wniosek Martensa odparł: "Z klimatu wynika, że to nie będzie miało szans powodzenia".

Głównym tematem posiedzenia Rady Krajowej SLD ma być sprawozdanie finansowe za rok ubiegły.

Jak powiedział PAP skarbnik SLD Edward Kuczera, do 31 marca Sojusz musi złożyć w Państwowej Komisji Wyborczej swoje sprawozdanie. "Mamy wewnętrzną uchwałę dotyczącą tego, że Rada Krajowa podejmuje decyzję o przyjęciu lub nie przyjęciu sprawozdania finansowego za ubiegły rok. Bez uchwały Rady nie przekazujemy sprawozdania do PKW" - zaznaczył.

Kuczera poinformował, że łączna kwota środków pozyskanych w 2004 roku na finansowanie działalności statutowej partii to ok. 28 mln zł. Jak dodał, na takim samym mniej więcej poziomie były poniesione wydatki.

W przychodach dominująca pozycja to subwencja pozyskana z budżetu państwa; składki (podstawowe oraz składki specjalne od parlamentarzystów) to ok. 20 proc. przychodów, a reszta to np. darowizny - podał Kuczera.

W kosztach jedna ze znaczących pozycji to wydatki poniesione na finansowanie ubiegłorocznej kampanii do Parlamentu Europejskiego; pozostałe wydatki poniesione zostały na działalność statutową - wymienił.

"Finansowanie dotyczy partii, która liczy ok. 80 tys. działaczy, jest skupiona w 16 organizacjach wojewódzkich, ok. 370 radach powiatowych oraz ok. 3 tys. rad gminnych. Te wydatki są konsumowane bezpośrednio w tych organizacjach" - zaznaczył Kuczera.

Podkreślił, że sprawozdania poddane są bardzo wnikliwej kontroli realizowanej przez niezależnych biegłych rewidentów wskazanych przez PKW, oraz zgodnie z wewnętrznymi ustaleniami statutowymi SLD, również przez niezależnego biegłego rewidenta.

Jak dodał Kuczera, sprawozdania finansowe badane są również przez "wewnętrzną rewizję" Sojuszu, czyli Krajową Komisję Rewizyjną. "Komisja wydała pozytywną opinię o tym sprawozdaniu" - zaznaczył skarbnik partii.