Słowacki desant na Czechy

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 02-05-2006, 00:00

Słowackie ramię rzeszowskiej grupy informatycznej szykuje się do emisji akcji. Cel jest jasno postawiony: inwestycje kapitałowe i akwizycje.

Asseco Poland, przejmując przed dwoma laty słowackie Asseco, stało się czołowym graczem na tamtejszym rynku informatycznym. Teraz przyszedł czas na dokonanie kolejnego skoku, tym razem na terenie naszego drugiego południowego sąsiada — Czech. Wykonanie tego planu zostało powierzone właśnie Asseco Slovakia.

Już rozmawiają

— Prowadzimy już zaawansowane rozmowy z kilkoma czeskimi spółkami, które wyraziły zainteresowanie dołączeniem do naszej grupy. Czeski kandydat musi być firmą podobnej wielkości i mieć podobny udział w rynku, co dotychczasowi członkowie grupy — mówi Jozef Klein, prezes Asseco Slovakia.

Obecnie słowacka spółka jest obecna w Czechach poprzez swoje przedstawicielstwo, które po akwizycji będzie jednak dalej działać, obsługując obecnych klientów.

— Chcemy rosnąć na rynku czeskim, a to jest możliwe do osiągnięcia jedynie poprzez dołączenie do grupy lokalnego partnera — dodaje Jozef Klein.

Pieniądze na akwizycje słowackie Asseco, które obsługuje 30 proc. tamtego rynku, zamierza zdobyć, emitując akcje i wchodząc na warszawską giełdę. Proces jest już w toku, niedawno podpisano umowę na doradztwo w tej sprawie z CA IB. W przygotowaniu jest też prospekt emisyjny, który powinien trafić w drugiej połowie maja do FMA, słowackiego odpowiednika naszej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

— Po pozytywnym zaopiniowaniu prospektu zostanie przekazana informacja do KPWiG i oferta będzie mogła być przeprowadzona — wyjaśnia Jozef Klein.

Wartości oferty jeszcze nie podano, ale wiadomo, że będzie to kilkadziesiąt milionów złotych.

Następni też na GPW

Asseco Slovakia ma ogromną szansę stać się pierwszą firmą z tego kraju notowaną na warszawskim parkiecie. Zresztą jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości dołączy do niej także czeska spółka, która stanie się przedmiotem przejęcia.

— Naszym marzeniem jest, aby każda spółka, która dołączy do grupy Asseco, stając się filarem w danym kraju, w perspektywie kilku lat zadebiutowała na warszawskiej giełdzie — deklaruje Adam Góral, prezes i główny akcjonariusz grupy Asseco.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu