Smutna piątka z logistyki

MIB
23-04-2010, 09:11

Wobec narodowej tragedii Polacy zdali egzamin nie tylko z patriotyzmu, ale i z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych - uważa Jacek Olszewski z Miebach Consulting.

W czasie nieoczekiwanych wydarzeń, jak katastrofy czy klęski, pojawia się konieczność przemieszczenia dużych grup osób, zapewnienia sprawnego przepływu materiałów i wymiany informacji.

— Z dnia na dzień trzeba np. ewakuować masy ludzi z dotkniętego kataklizmem obszaru, a w drugą stronę dostarczyć niezbędne wyposażenie, żywność, ekipy ratunkowe itp. Te wszystkie przemieszczenia wymagają zarówno specjalnych środków, jak i specjalnego zarządzania i planowania. Tymi procesami zajmuje się tzw. emergency logistics, czyli logistyka sytuacji awaryjnych — tłumaczy Jacek Olszewski, starszy konsultant w Miebach Consulting.

Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w Polsce po 10 kwietnia 2010 r.

Jacek Olszewski, Miebach Consulting
Zobacz więcej

Jacek Olszewski, Miebach Consulting

Tryb awaryjny

Emergency logistics wiąże się m.in. z wykorzystaniem wielu różnych, często organizowanych na miejscu zdarzenia, środków transportowych. To także ograniczone i często nieprzewidywalne dostawy przy jednoczesnej konieczności nadawania im priorytetów. Do tego dochodzi konieczność zapanowania nad przemieszczaniem i składowaniem towarów masowych i radzenia sobie w warunkach ograniczonej dostępności środków transportowych i infrastruktury logistycznej.

Po 10 kwietnia 2010 r. przed dużym wyzwaniem stanął resort infrastruktury.

— Resort przeszedł w "tryb awaryjny". Na niektórych stanowiskach ludzie pracowali przez całą dobę. Wprowadziliśmy ograniczenia w ruchu, nie zapominając o specjalnych wyłączeniach. Specjalnej organizacji wymagał także ruch kolejowy — pociągi np. dla delegacji czy dziennikarzy. Ministerstwo koordynowało także logistykę lotniczą na styku Urzędu Lotnictwa Cywilnego i Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej — opowiada Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Decyzji było więcej. Specjalne pociągi dla osób wybierających się na uroczystości w Warszawie i Krakowie, wstrzymanie remontów dróg krajowych, aby zapewnić maksymalną ich przepustowość czy specjalna — kryzysowa — organizacja ruchu w miastach z czasowym udostępnieniem remontowanych ulic włącznie. W przygotowaniach uczestniczyło wiele urzędów i instytucji. Wszystko odbyło się nadzwyczaj sprawnie.

Nie jest łatwo

— Obserwując przebieg przygotowań i samych uroczystości w Krakowie, można stwierdzić, że Polska zdała egzamin z emergency logistics na piątkę. To ważny element wiarygodności gospodarczej kraju — uważa Jacek Olszewski.

W czasie przygotowań do pogrzebu pary prezydenckiej dodatkowym problemem była niepewność, czy po wybuchu wulkanu na Islandii transport bezpośrednio związany z uroczystościami będzie mógł odbywać się drogą powietrzną, czy wyłącznie koleją.

Nie lada wyzwaniem okazało się zapewnienie bezpieczeństwa i dyskrecji przyjazdów delegacji zagranicznych. Polska musiała być przygotowana na przyjęcie znacznie większej liczby VIP-ów, niż ostatecznie dotarło ich do naszego kraju.

— Istotne były również korekty związane z dostawami odpowiedniej ilości paliwa lotniczego czy też możliwe ograniczenia w ruchu pociągów— dodaje Mariusz Mik, dyrektor zarządzający CTL Logistics, firmy która m.in. dowozi paliwa na lotniska.

Problemem okazało się choćby zapewnienie dostawy trumien. Musiały mieć metalowe wnętrze i drewnianą warstwę zewnętrzną. W Polsce było ich za mało. Wojsko zakupiło brakujące we Włoszech. Ciężarówkę, która je wiozła przez Austrię, zatrzymano ze względu na obowiązujący w tym kraju zakaz wykonywania ciężkiego transportu nocą. Po interwencji konsula kierowca dostał specjalne pozwolenie. Na Słowacji auto konwojowała tamtejsza żandarmeria wojskowa, a od granicy w Cieszynie nasi żandarmi. Do tego doszło zaangażowanie sił powietrznych, policji, wojska, straży pożarnej, a także służb oczyszczania miasta i wiele prywatnych firm. Wszystkie zdały egzamin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Smutna piątka z logistyki