Snajper 2 rodzi się w wielkich bólach

City Interactive nie wyklucza, że premiera gry może zostać przełożona o kilka tygodni. Byłby to poślizg nr 7.

Jeszcze miesiąc temu przedstawiciele City Interactive — warszawskiego producenta gier komputerowych — zarzekali się, że druga część „Snajpera”, ich wielkiego hitu, jest już gotowa i w połowie stycznia trafi do sklepów.

Jednak początek ubiegłego tygodnia spowodował, że akcjonariuszom spółki zaczął się jeżyć włos na głowie. Najpierw analitycy ING poinformowali, że premiera gry może zostać po raz siódmy przełożona. Potem deweloper wyemitował obligacje za ponad 5 mln zł na dokończenie, wydawałoby się, gotowej już gry. Marek Tymiński, prezes City Interactive, przyznaje, że styczniowy termin premiery może być zagrożony.

— Nie mogę potwierdzić, że premiera „Snajpera 2” na pewno odbędzie się 15 stycznia. Możliwe, że zostanie przełożona o kilka tygodni. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Wszystko zależy od tego, ile czasu będziemy potrzebowali na doszlifowanie gry — mówi Marek Tymiński.

Ostatnie szlify

Podkreśla, że „Snajper 2” jest już na ukończeniu. Wszystkie problemy, z którymi warszawski deweloper borykał się w przeszłości (np. z silnikiem), zostały rozwiązane. Jednak dokładna data premiery będzie zależała od tego, kiedy zakończy się proces wyłapywania i naprawiania błędów.

— Zależy nam na tym, by wypuścić na rynek jak najbardziej doprecyzowany produkt — twierdzi prezes. Według niego, do premiery na pewno dojdzie w I kwartale 2013 r. City Interactive nie może sobie pozwolić na dłuższe opóźnienia, bo szukając pieniędzy na dokończenie gry wyemitował obligacje za 20 mln zł, które ma wykupić w maju i czerwcu 2013 r. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z wpływów ze sprzedaży gry. Do pierwszej emisji — na ponad 14 mln zł — doszło pod koniec września. Druga, za niemal 6 mln zł, odbyła się w ubiegły wtorek.

Marek Tymiński twierdzi, że spółka musiała przeprowadzić dwie emisje, bo z wrześniowej — adresowanej do instytucji finansowych — nie udało jej się zdobyć planowanych 20 mln zł. Październikowa została skierowana do prywatnych inwestorów. Prezes deklaruje, że sam objął obligacje za blisko 1 mln zł. — 20 mln zł to więcej niż spółka potrzebuje. Zdecydowaliśmy się na utworzenie znaczącego buforu finansowego — mówi Marek Tymiński.

Prezes nie spodziewa się, by City Interactive miało jakiekolwiek problemy z wykupieniem obligacji. Według niego, w I kwartale przyszłego roku przychody spółki mają zbliżyć się do 100 mln zł. W optymistycznym wariancie przekroczą ten próg. Nie obawia się także wizerunkowych skutków kolejnego przełożenie premiery gry. Podkreśla, że zarząd jest w kontakcie z akcjonariuszami spółki, którzy wiedzą, że „Snajper 2” jest już gotowy. — Mamy pełne poparcie z ich strony — twierdzi Marek Tymiński.

Walka o dobre imię

Łukasz Kosiarski, analityk DM BZ WBK, ocenia, że opóźnienie premiery o kilka tygodni nie powinno mieć wpływu na płynność spółki. Według niego, przy takim przesunięciu premiery dostałaby ona pieniądze od dystrybutorów najpóźniej w kwietniu, więc miałaby z czego wykupić obligacje. Ucierpiałby na tym natomiast wizerunek spółki wśród inwestorów.

— City Interactive mogłaby stracić na wiarygodności, która w postrzeganiu inwestorów i tak jest nadwątlona po serii opóźnień premier własnych gier — mówi analityk. Druga część „Snajpera” miała pierwotnie ukazać się na rynku w 2011 r. Jednak warszawski deweloper aż sześciokrotnie przekładał datę premiery. Ostatnim deklarowanym terminem jest 15 stycznia 2013 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu