Śniadania Marii Callas

Agnieszka Rodowicz
14-11-2008, 00:00

Brescia Grillowane sardynki, franciacorta i casoncelli, czyli podróż (nie tylko) kulinarna.

rowincja w Lombardii, wciśnięta między jeziora Lago di Garda i Lago d’Iseo, jest wymarzonym miejscem na leniwy wypoczynek. Nawet w listopadzie.

Łagodny klimat, piękna architektura oraz znakomite jedzenie i wino sprawiają, że o każdej porze roku jest w tym zakątku Włoch co robić. A jesienią nie ma już tłumów.

Zielone klejnoty

Motorówka pruje taflę jeziora, skacze na falach, rozbryzgując fontanny wody. Na ławeczkach siedzą pasażerowie, przyglądając się ogorzałemu motoriście, który wprawnie manewruje łódką. Wycieczki łodziami motorowymi po jeziorach Brescii są jedną z ulubionych atrakcji turystycznych. Co prawda do większości miejscowości można dojechać lądem, ale to przyjemność bez porównania mniejsza niż wodna przejażdżka.

Podczas rejsu można spotkać rybaków uwijających się z wędkami i sieciami, aby dostarczyć na breszańskie stoły bardzo lubiane tu ryby. W przydomowych restauracyjkach nad jeziorami podaje się dania ze świeżo złowionych okazów. Odmieniane są tu przez wszystkie przypadki. Od polenty z grillowanymi sardynkami, przez tagliolini z rybnym sosem, po smażone okonie. Popularne są także dania z kawiorem z jesiotra hodowanego w breszańskich wodach. Jada się także ryby z rodziny łososiowatych, pstrągi, liny, szczupaki, klenie i karpie, które uchodzą za wyjątkowy przysmak.

Inaczej niż po wodzie nie da się też dotrzeć do wspaniałych pałaców i zameczków wzniesionych na malutkich wysepkach wyrastających z wody. Zielone wyspy stanowią ciekawy kontrast dla głębokiego granatu jezior. Większość z nich jest prywatna, ale uprzejmi właściciele umożliwiają turystom zwiedzanie choć części swych posiadłości. Warto obejrzeć okazały pałac w stylu neogotyku weneckiego na wyspie Isola del Garda. Imponującą rezydencję otacza park z XIX w. Przeważają w nim drzewa z obszaru śródziemnomorskiego, ale są także cedry, palmy i egzotyczne kwiaty.

Piękne są też dwie mikrowysepki Isola di San Paolo i L’Isola di Loreto na jeziorze Iseo. Na obu stoją urocze rezydencje. Jedna to XIX-wieczna willa Beretta, zbudowana na fundamentach dawnego monastyru. Drugą jest przypominający średniowieczną twierdzę zameczek.

Pokój z widokiem na port

Desenzano budzi się powoli. O dziewiątej rano na głównej ulicy miasteczka, biegnącej wzdłuż południowego wybrzeża jeziora Garda, jest jeszcze pusto. Drewniane okiennice w kamiennych domach zamknięte, wiatr hula między żaglówkami stojącymi w marinie. Kelnerzy powoli roz-kładają stoliki przed kafej- kami. Najlepiej wybrać hotel z oknami wychodzącymi na port. Wstające słońce, odbijające się w tafli jeziora, budzi promieniami przeciskającymi się między zasłonkami.

Mieszkańcy Desenzano zaczną dzień od porannej kawy i gazety.

Przyjemnie pospacerować po mieście o tej porze. Wędrując w górę miasteczka, przejść przez wąskie uliczki, przy których tłoczą się kamienice w pastelowych kolorach. Na szczycie łagodnego wzgórza, na którym leży miasteczko, stoi zamek. Nie da się obejrzeć wnętrz, bo jakiś szczęśliwiec ma w nim swój dom. Ale rozciąga się stąd wspaniały widok na kamienne dachy miasteczka, granatowe, wzburzone od wiatru wody jeziora Garda i kołyszące się na nim białe żagle. W Desenzano niemal każdy mieszkaniec ma jacht i poświęca wolne chwile żeglarstwu.

Po kilkugodzinnym wysiłku na wodzie lunch musi być solidny. Zacznie się w Brescii od talerza suszonych wędlin. Na drewnianej desce będzie kilka rodzajów salami, cieniutko pokrojona pancetta — bekon i sopressata bresciana — produkowana nad jeziorem Garda kiełbasa z mięsa wieprzowego, marynowanego z ziołami i długo suszonego. Po przystawce pora na pierwsze danie. Casoncelli to potrawa, której w Brescii trzeba spróbować. Delikatne ravioli w kształcie łódeczki z ciasta domowej roboty jest wypełnione farszem ze słoniny, salami, mortadeli, wołowiny lub wieprzowiny. Do farszu dodawany jest często lokalny ser żółty, orzechy, a nawet amaretti (twarde ciasteczka migdałowe). Na rozpływające się w ustach casoncelli każda gospodyni ma własny przepis.

Nad wodą i w wodzie

Południowo-zachodnie brzegi jeziora Garda słyną z wyjątkowo pięknych widoków. Wznoszące się wokół wody łagodne wzgórza porastają wiecznie zielone drzewa. Szczególnie malownicze są strzeliste smukłe cyprysy otaczające tutejsze rezydencje i delikatne drzewa cytrynowe. Dzięki łagodnemu klimatowi okolice Gardone Riviera, Limone, Toscolano Maderno, Tignale czy Gargano znane były od średniowiecza jako tereny uprawy cytrusów. Dzisiaj niełatwo znaleźć w sklepach cytryny z Brescii, ale w okolicy pozostało kilka tradycyjnych farm cytrusowych organizujących wizyty dla turystów.

Tarasy na południe od jeziora Iseo to z kolei miejsce uprawy winorośli. Powstaje z niej znakomite wino musujące — franciacorta, konkurencyjna dla francuskiego szampana. Nie można też sobie odmówić odpoczynku w kawiarence na deptaku nad kieliszkiem pirlo. Ten typowy dla Brescii aperitif składa się z campari, białego wina i wody sodowej. Wspaniale orzeźwia i zaostrza apetyt.

W krajobrazie Brescii dominują dwa kolory: ciemna zieleń drzew i ceglasto czerwony odcień glinianych dachówek. Sporo jest także domów w kolorze ochry i pastelowych żółci, błękitu czy różu. Takie kolory ma stolica regionu — Brescia i inne miasta: Desenzano, Bienno, Salo, Gardone Riviera, Sirmione. Do Sirmione, na końcu wąskiego cypla wcinającego się w jezioro Garda, ciągną tłumy turystów. Słynie z wyjątkowej atmosfery. Strzeże go średniowieczny zamek, jeden z najlepiej zachowanych we Włoszech. Po zwodzonym moście prowadzącym na dziedziniec budowli wciąż sunie korowód zwiedzających, po kanałach z turkusową wodą nieustannie pływają wokół zamku łodzie motorowe z turystami. Trzaskają spusty migawek, trudno znaleźć miejsce w kawiarni i na deptaku.

Malownicze Sirmione było też ulubionym miejscem wypoczynku Marii Callas. Przetrwały miejsca, w których jadała śniadania, spacerowała czy robiła zakupy. Sirmione zawdzięcza sławę także tzw. grotom Katullusa — ruinom antycznej letniej posiadłości rzymskiego poety Valerio Catullo (I w. p.n.e.). Pozycję w rankingu turystycznych przebojów Sirmione zdobyło również dzięki wodom termalnym, zlokalizowanym niemal nad brzegiem jeziora Garda. Po długim spacerze można więc znakomicie odpocząć w gorącej kąpieli w jednym z kilku ośrodków termalnych. Tym bardziej że Le Terme di Sirmione to jedne z najlepszych term we Włoszech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Rodowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Śniadania Marii Callas