Przypadki tego rodzaju rodzą zagrożenie dla prawidłowości i wiarygodności wyceny spółki notowanej na giełdzie, wskutek ryzyka kształtowania się kursów w sposób zaburzający jej wycenę rynkową i utrudniający lub uniemożliwiający rzetelną interpretację parametrów rynkowych.
- Dlatego GPW podjęła działania, mające na celu ograniczenie takich przypadków. Nasze propozycje, zawarte m.in. w uchwale dotyczącej Listy Alertów spotkały się z pozytywną reakcją rynku - wyjaśnia "PB" szef warszawskiej giełdy.