Softbank zinformatyzuje PKO BP — wynika z nieoficjalnych informacji. Do uzgodnienia została głównie cena kontraktu. Wartość wszystkich prac w ciągu 3 lat ocenia się na 2 mld zł, zasadnicza umowa może nie przekroczyć 400 mln zł.
Softbank ma już właściwie w kieszeni umowę z PKO BP na wdrożenie w tym największym polskim banku detalicznym scentralizowanego systemu informatycznego. Według nieoficjalnych informacji, kontrakt z konsorcjum Softbanku, Alnovy i Accenture miał być podpisany na dniach.
— Pozostało parę kwestii, od których zależy też cena kontraktu. Nie wiadomo, czy zdążymy w przyszłym tygodniu — twierdzi osoba z kierownictwa PKO BP.
Według jednego z naszych informatorów, są to już jednak tylko szczegóły techniczne i kontrakt można uznać za uzgodniony.
Nasz informator mówi, że wartość kontraktu nie przekroczy 500 mln zł, a może też być znacznie niższa — nawet poniżej 400 mln zł.
— Będzie zależeć od tego, jak zostaną ostatecznie uzgodnione terminy i wzajemne obowiązki banku i konsorcjum przy wdrożeniu, oraz liczba konsultantów pracujących przy projekcie — twierdzi.
Wartość kontraktu obejmuje koszt licencji i wdrożenia. To tylko część wydatków, które musi ponieść bank.
— Stąd spekulacje na ten temat są właściwie mało istotne. Do kosztów wdrożenia dojdą jeszcze zakupy platformy sprzętowej i infrastruktury pod system, a może i koszty przepisania danych oraz projektów pobocznych. Zwycięskie konsorcjum będzie więc mogło sporo zarobić na pozostałych projektach — mówi szef działu IT jednego z banków.
Całkowitą wartość informatyzacji PKO BP ocenia się na 2 mld zł. Integratorzy obsługujący wdrożenie zyskają klienta co najmniej na 3 lata.
— Na tyle planuje się wdrożenie, może jednak ono potrwać nawet 10 lat — mówi nasz informator.
Przetarg w PKO BP od początku budził wiele emocji, gdyż jest to jeden z największych projektów informatycznych, które rozstrzygają się w 2003 r. Bank wysłał zaproszenie do składania ofert do kilkunastu dużych dostawców systemów bankowych oraz kilku mniejszych, polskich producentów. Oferty złożyło 10 konsorcjów, w których znalazły się m.in. dwie największe polskie firmy IT: Prokom i Computerland. Obie odpadły na wstępnym etapie, nie znajdując uznania w oczach komisji przetargowej. Computerland wrócił do przetargu podpisując umowę partnerską z FNS i Uni-Lab, które zajęło drugie miejsce na krótkiej liście po Softbanku, Alnovie i Accenture. Prokom jest zaś pośrednio w przetargu, gdyż przejmuje kontrolę nad Softbankiem. Krótką listę zamknęło konsorcjum szwajcarskiego Temenosa z IBM.