Solutions4GA chce obudzić małe lotniska

  • Marta Bellon
12-07-2015, 22:00

Mamy w Polsce jedyną firmę, która produkuje oświetlenie dla niewielkich lotnisk. Montuje się je w kwadrans i uruchamia np. smartfonem. A rynek jest ogromny

Steve Jobs mawiał, że ludzie nie wiedzą, że czegoś potrzebują do momentu, w którym im to uświadomisz. Na własnej skórze przekonują się o tym Łukasz Kornacki i Dmytro Kuczeruk, którzy cztery lata temu zaczęli pracę nad rozwiązaniem dla branży lotniczej — niezawodnym, łatwym w montażu systemem oświetlenia lotnisk lotnictwa ogólnego. To lotniska niekomercyjne, dla małych samolotów, z których korzystają piloci latający głównie w celach rekreacyjnych lub biznesowych. Określa się je skrótem GA (ang. General Aviation). W Polsce największym takim lotniskiem są warszawskie Babice.

KLIENT NA CELOWNIKU:
Zobacz więcej

KLIENT NA CELOWNIKU:

Rynek, na którym działają Dmytro Kuczeruk i Łukasz Kornacki, założyciele firmy Solutions4GA, jest ogromny. Tylko w Stanach Zjednoczonych jest około 40 tys. lotnisk General Aviation. Większość z nich nie ma odpowiedniego oświetlenia. Marek Wiśniewski

Globalny biznes

Obaj założyciele firmy Solutions4GA są finansistami. Motywacji im nie brakowało, bo znaleźli wyjątkowego klienta — jednocześnie niszowego i globalnego. Na całym świecie miejsc, w których można wylądować samolotem, jest ponad 100 tys., a 90 proc. z nich nie ma oświetlenia. W samej Polsce lotnisk, lądowisk i helipadów (lądowisk dla helikopterów), na których operuje lotnictwo General Aviation, jest ponad 300, dla porównania komercyjnych portów lotniczych jest 14.

Standardowy, kablowy system oświetlenia pasa startowego o długości 800 m to wydatek rzędu 100 tys. EUR. To właśnie koszt takiej instalacji jest głównym powodem, dla którego niewielkie lotniska, przyjmujące małe samoloty nie są oświetlone, a więc i użytkowane, nocą. — Tylko we Francji jest 700 zarejestrowanych lotnisk typu GA, a jedynie 12 proc. z nich ma oświetlenie. W Brazylii jest ich około 8 tys. A mekką lotnictwa GA są Stany Zjednoczone, gdzie takich lotnisk jest aż 40 tys. Tymczasem produkty oświetleniowe adresowane do lotnictwa ogólnego dostępne obecnie na rynku można policzyć na palcach jednej ręki — mówi Dmytro Kuczeruk, współzałożyciel Solutions4GA.

— Wielu naszych potencjalnych klientów nie miało do tej pory świadomości, że może mieć oświetlone lotnisko — dodaje Łukasz Kornacki, drugi z założycieli. Tłumaczy, że duże firmy nie dostrzegają tej niszy, bo więcej zarabiają na współpracy z komercyjnymi lotniskami, obsługującymi samoloty pasażerskie.

— Oświetlenie lotniska takiego jak Okęcie to kontrakt na kilkadziesiąt milionów złotych. Żeby mieć podobny przychód z segmentu GA, takie firmy musiałyby więc oświetlić kilkaset mniejszych lotnisk. A nie jest to łatwy rynek, bo jego uczestnikami są osoby prywatne, często wykorzystujące lotniska na własny użytek. Duże firmy działają na rynku B2B, my natomiast wchodzimy też na rynek B2C — tłumaczy Łukasz Kornacki.

W 2011 r. Polak i Ukrainiec — przyjaciele ze studiów — rozpoczęli prace nad produktem, który spełniałby odpowiednie wymogi oświetlenia pasów startowych, ale był jednocześnie mobilny, łatwo montowany i niemal bezobsługowy (obsługa wymagana jest przy montażu). Praca nad prototypami trwała około dwóch lat, w tym czasie powstało ich pięć.

Nie tylko dla małych

Obecnie mają w ofercie dwa produkty. Pierwszy to odpowiednik stosowanego na dużych lotniskach systemu kablowego. Składa się z kilku elementów: połączonych siecią radiową lamp, zasilanych przez akumulator, które mogą działać bez ładowania do 50 godzin, centrali, pozwalającej na zdalne uruchomienie systemu z pokładu samolotu i stacjonarnej ładowarki — jednej dla całego zestawu lub dla każdej lampy z osobna. Każda lampa może być też ładowana za pomocą osobnego panelu solarnego. Drugi produkt warszawskiej firmy to przenośne oświetlenie pasów startowych i helipadów, czyli zestaw lamp, uruchamianych za pomocą umieszczonego na nich włącznika. Każda z nich wyposażona jest w akumulator. Można nimi oznaczać nie tylko lotniska, ale również wysokie przeszkody terenowe. Bez ładowania działają do 9 godzin. System radiowy został tak opracowany, by spełniał swoje zadanie także w sytuacji, gdy jeden z elementów ulegnie awarii np. z powodu elektromagnetycznego wyładowania słonecznego, zakłócającego niekiedy sygnał radiowy. Lampy można uruchomić zdalnie z pokładu samolotu — nawet z odległości 10 km, za pomocą smartfona lub włącznika umieszczonego na każdej z lamp.

— To produkt, który nadaje się na każdy typ lotniska. Nawet na tak duże jak Modlin czy Okęcie. Może być przez nie wykorzystywany jako oświetlenie awaryjne. Np. w takiej sytuacji, w której znalazł się niedawno jeden z dużych portów lotniczych. Po awarii nie był w stanie przyjąć ośmiu samolotów, które miały planowo tam lądować. A wyłączenie portu lotniczego na kilka godzin może się wiązać ze stratą rzędu kilkudziesięciu tys. zł — mówi Łukasz Kornacki. Tymczasem instalacja oświetlenia, jakie oferuje Solutions4GA, na pasie lotniska o długości 2 km trwa… 15 minut. Wystarczą dwie osoby i samochód.

Nocą nie zarabiają

Z lotnisk GA korzystają szkoły lotnicze, firmy zajmujące się transportem ludzi, przedsiębiorcy czy służby ratunkowe. Brak możliwości korzystania z lotniska po zachodzie słońca dla wielu z nich również oznacza stratę przychodu.

— Chcemy to zmienić. Bycie nową firmą w branży lotniczej, która oferuje innowacyjny produkt w każdym znaczeniu tego słowa, jest wyzwaniem. Na początku spotykaliśmy się ze sporym sceptycyzmem. Branża lotnicza obawia się zmian — przyznaje Dmytro Kuczeruk. Wspólnicy zapewniają, że to nie tylko biznes, ale misja zwiększenia bezpieczeństwa w małym lotnictwie.

— Uznaliśmy, że zrobienie lampy, która byłaby dostępna cenowo i spełniała wymagania właścicieli i operatorów małych lotnisk, musi być możliwe, choć wielu ekspertów na początku przekonywało nas, że się nie da — mówi Dmytro Kuczeruk. Ich klienci — wśród nich są firmy z Polski czy Portugalii, mogą już potwierdzić, że się da. Solutions4GA produkuje swoje systemy oświetlenia we współpracy z dwoma podwykonawcami z Polski. W 2014 r. spółkę dokapitalizowało Wrocławskie Centrum EIT+, znane z angażowania się w wysoce innowacyjne projekty biznesowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Solutions4GA chce obudzić małe lotniska