Godzinę po rozpoczęciu handlu we wtorek Dow Jones spadał o 0,8 proc., S&P500 tracił 0,4 proc., a Nasdaq rósł o mniej niż 0,1 proc. Rynkowi spółek nowych technologii sprzyja oczekiwanie, że słabe dane z rynku pracy w piątek będą skłaniały Fed do dłuższego utrzymywania ultra luźnej polityki monetarnej. W pozostałej części rynku panują gorsze nastroje, bo inwestorzy obawiają się słabnięcia ożywienia gospodarczego USA z powodu rozprzestrzeniania się wariantu delta koronawirusa. Goldman Sachs obniżył prognozę wzrostu gospodarczego USA argumentując, że amerykańscy konsumenci nie będą tak skłonni do wydatków jak oczekiwano.

Podaż przeważa w 9 z 11 głównych segmentach S&P500. Najmocniej tanieją spółki użyteczności publicznej, nieruchomości i przemysłowe. Popyt przeważa jedynie w segmentach usług telekomunikacyjnych i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych, w którym obejmuje tylko spółki motoryzacyjne.
Rosną rentowności obligacji USA. W przypadku 10-letnich najwyżej od 14 lipca i powyżej 200-dniowej średniej ruchomej. Wyraźnie rośnie indeks dolara. To powoduje spadek cen na rynku towarowym. Mocno tanieje złoto, spadają kursy ropy.