Opublikowane w piątek dane o rynku pracy wywołały osłabienie oczekiwań co do skali luzowania polityki pieniężnej przez Fed. W poniedziałek rentowności obligacji 2- i 10-letnich USA wspięły się do 4,0 proc., czyli najwyżej od sierpnia. CME FedWatch Tool pokazuje już zerową szansę na cięcie stóp w listopadzie o 50 pkt bazowych. Jeszcze tydzień temu rynek szacował ją na ponad 50 proc. Inwestorzy czekają na kolejny katalizator dalszego wzrostu. Goldman Sachs podwyższył prognozę wartości S&P500 na koniec tego roku do 6000 pkt, co oznacza możliwość jeszcze ponad 4 proc. wzrostu indeksu.
Po 90 minutach sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała o 0,4 proc., S&P500 tracił 0,3 proc., a Nasdaq notował 0,1 proc zniżkę. Najmocniej taniały spółki średniej (-0,8 proc.) i małej kapitalizacji (-0,95 proc.). Podaż przeważała w 8 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały akcje dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,5 proc.), gdzie wśród najmocniej przecenionych spółek znalazł się Amazon.com (-2,6 proc.). Wells Fargo obniżył rekomendację i cenę docelową akcji spółki. Wzrost notowań ropy spowodowany przez eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie przyczynił się do wzrostu wycen spółek naftowych, dzięki czemu sektor energii (0,45 proc.) wygląda najlepiej na tle rynku w pierwszej części sesji.
