Indeksy GPW oddają dorobek wczorajszej sesji. WIG20 traci ponad 1 proc., a jako powód takiego stanu rzeczy można wskazać podobnej skali spadki na giełdach zachodnioeuropejskich po wczorajszej nieudanej sesji na Wall Street. Nie pomaga też tracący na wartości złoty.
Spadek cen akcji w końcówce sesji na Wall Street robi wrażenie na inwestorach w Europie. Indeksy czołowych giełd zachodnich tracą w tempie około 1 proc. Podobnie jest też na GPW i na giełdzie węgierskiej. Po wczorajszym umocnieniu się złotego, dziś polska waluta oddaje część dorobku.
Na szczęście spadkowi towarzyszą małe obroty, po 90 minutach sesji handel akcjami spółek z WIG20 nie przekroczył nawet 100 mln zł. Na razie nie ma więc powodów do paniki, podaż nie jest agresywna. Handlu prawie że nie ma.
Około 1/4 wartości handlu zapewnia PKN Orlen, którego kurs zachowuje się zgodnie z rynkiem. Nieco słabiej prezentują się KGHM, Netia i PKO BP, które w poniedziałek i wtorek rosły mocniej niż indeks. AS