Okazuje się, że Marian Owerko, współzałożyciel i prezes Bakallandu, inwestuje swój czas i pieniądze nie tylko w bakalie. Wiadomo, że wraz z m.in., swoimi kolegami z Bakallandu czyli Arturem Ungierem i Pawłem Poruszką, inwestują także np. w hodowlę tilapii oraz dokładają do giełdowej spółki kolejne produkcyjne segmenty. Tym razem jednak ich fundusz — EMP — ujawnił się jako inwestor w Cenatorium, spółce stricte technologicznej.
![CIEKAWOŚĆ METRA: Adam Sobczak, członek zarządu Cenatorium, wierzy, że za kilka lat z usług jego firmy będą korzystać masy, a nie tylko banki. Bo kto nie chciałby wiedzieć, ile tak naprawdę kosztuje metr kwadratowy domu czy mieszkania w jego okolicy? [FOT. WM]
CIEKAWOŚĆ METRA: Adam Sobczak, członek zarządu Cenatorium, wierzy, że za kilka lat z usług jego firmy będą korzystać masy, a nie tylko banki. Bo kto nie chciałby wiedzieć, ile tak naprawdę kosztuje metr kwadratowy domu czy mieszkania w jego okolicy? [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/619015e1-3914-4179-93db-b9321b6f8c03/95edafc4-329b-5b37-af53-087667ca871a_w_830.jpg)
— Rozwój narzędzi, którymi obecnie dysponujemy, pochłonął milionowe kwoty, nasz plan inwestycyjny na najbliższe dwa lata zakłada 14 mln zł inwestycji, z czego 7 mln zł to dofinansowanie z UE — tłumaczy Adam Sobczak, współzałożyciel i jeden z dwóch członków zarządu Cenatorium.
Pobić Amron
Czym dokładnie zajmuje się warszawska spółka? W skrócie: pozyskuje informacje o cenach nieruchomości ze źródeł publicznych i komercyjnych, przetwarza je i dostarcza klientom, na razie biznesowym, czyli głównie podmiotom realizującym inwestycje liniowe (linie wysokiego napięcia, gazociągi itp.) oraz bankom.
Te ostatnie, wobec ostatnich rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego dotyczących lepszego zarządzania portfelem kredytów hipotecznych, szukają sposobów na zmniejszenie ryzyka przy udzielaniu kredytów.
— Współpracujemy z czterema bankami, w tym z dwoma z dziesiątki największych w Polsce. W najbliższych miesiącach podpiszemy kolejne umowy — zapewnia Adam Sobczak.
Cenatorium rywalizuje tu ze spółką zarządzaną przez Związek Banków Polskich. Jednak branżowy podmiot dysponuje ledwie częścią danych — tą, w których pośredniczą banki, czyli transakcji podpartych bankowym kredytem. System Amron ZBP posiada około 400 tys. rekordów dotyczących cen transakcyjnych w bazie, Cenatorium zbliża się do 2 milionów.
Ta dysproporcja to efekt przyjętej strategii — Cenatorium wydało kilka milionów złotych na system przetwarzania danych i integrację baz pochodzących z kilkuset źródeł z całej Polski.
W tle pomysłu na ekonomiczno-przestrzenny biznes stoi doświadczenie olsztyńskiej spółki Inplus, udziałowca Cenatorium. — Inplus założyliśmy kilka lata temu, chcąc zapełnić lukę rynkową w sferze obsługi procesu inwestycyjnego, a w szczególności opracowań i analiz planistycznych, czyli np. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego czy skutków ekonomicznych realizacji inwestycji. Gdy zaczęliśmy realizować projekty dla Gaz- -Systemu, PGNiG czy Polskich Sieci Elektroenergetycznych, siłą rzeczy musieliśmy integrować bazy oraz przedstawiać dane ekonomiczne w kontekście przestrzennym. W Cenatorium poszliśmy kilka kroków dalej — tłumaczy Adam Sobczak.
Obecnie to baza wyposażona w interaktywne mapy, narzędzia analityczne i niekiedy nawet opisy okolicy nieruchomości. Aż się prosi, by te dane były sprzężone z otwartymi, internetowymi tabelami ofert, dotychczas opierającymi się głównie na deklaracjach i szacunkach.
— To będzie następny krok, już negocjujemy z kilkoma portalami żyjącymi z umieszczania ogłoszeń z rynku nieruchomości — tłumaczy prezes Cenatorium. Wzoruje się na dostępnym dla każdego serwisie Zillow, stworzonym przez byłych menedżerów Microsoftu, wycenianym na NASDAQ na 2,9 mld USD i mającym w swojej bazie wycenę 100 mln domów w USA.