W czwartek do południa wartość naszej waluty spadała. Cena dolara wzrosła do 4,0475 zł, czyli do najwyższego poziomu od 31 października 2002 r. Do najwyższego poziomu od 17 listopada 1999 r., czyli do 4,4180 zł, wzrosła również cena euro. Minister Grzegorz Kołodko, biorący udział w chacie na internetowych stronach resortu finansów, powiedział jednak, że nie jest zaniepokojony tempem spadku wartości złotego.
Po południu złoty odrobił z nawiązką poniesione wcześniej straty. Cena euro spadła do 4,3325 zł. W okolice poziomu 3,99 zł zniżkowała również cena dolara. Wpływ na wzrost wartości naszej waluty mógł mieć fakt opublikowania przez Ministerstwo Finansów informacji o tym, że w lutym przeznaczyło ono 72,3 mln EUR oraz 294,9 mln USD na spłatę zadłużenia zagranicznego. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 3,9920 zł, a euro na 4,3415 zł.
Radzimy wstrzymać się z dalszymi zakupami złotego. W naszej ocenie sentyment dla naszej waluty pozostaje bowiem nadal słaby.
W Azji w czwartek notowania amerykańskiej waluty do jena ostro poszły do góry. Kurs USD/JPY zwyżkował z poziomu 117,35 do 118,55. Dolarowi we wzroście pomogła informacja o prowadzonych przez Amerykanów rozmowach z irackimi generałami. Wzrost kursu USD/JPY został spowodowany również obawami rynku, że władze Japonii mogą przeprowadzić skoordynowaną z innymi państwami interwencję na rynku. W ciągu dnia szef biura międzynarodowego ministerstwa finansów Hiroshi Watanabe podkreślił jednak, że takie działania nie są obecnie konieczne. O godz. 16.00 dolar wyceniany był na 118,25 JPY.
Wydaje się, że obecne poziomy kursu USD/JPY warto wykorzystać do spekulacyjnej sprzedaży dolarów po 118,40- -60. Zlecenie typu stop loss radzimy ustalić na poziomie 118,80, a zyski brać przy 117,60.
W Europie podczas czwartkowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara spadły z 1,0997 do 1,0842 — najniższego poziomu od 3 marca. Amerykańska waluta odrobiła część poniesionych w ostatnim okresie strat po tym jak telewizja CNN poinformowała, że Stany Zjednoczone prowadzą tajne rozmowy z dowódcami irackiej armii. Amerykanie próbują nakłonić ich, aby w przypadku rozpoczęcia działań wojennych w Iraku poddali swoje oddziały bez walki.
Dolarowi nie zaszkodził fakt zdementowania doniesień CNN przez Departament Stanu USA ani opublikowane po południu przez Departament Handlu USA dane o 4- -krotnie wyższym niż oczekiwano spadku sprzedaży detalicznej w lutym. Kurs EUR/USD nie zareagował także na przedstawioną przez Departament Pracy informację o spadku liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych w tygodniu do 420 tys. z 435 tys. tydzień wcześniej (prognozowano spadek na poziomie 419 tys.). O godz. 16.00 euro wyceniane było na 1,0865 USD.
Wszystko wskazuje na to, że termin głosowania nad projektem nowej rezolucji w sprawie Iraku w Radzie Bezpieczeństwa ONZ może się trochę przesunąć. Być może do głosowania dojdzie dopiero w poniedziałek. Kurs EUR/USD nie powinien już dalej spadać.