Polska i Australia — to właśnie te dwa kraje, zdaniem ekonomistów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), ze wszystkich 30 członków najłagodniej znoszą globalny kryzys gospodarczy. Status oazy względnego spokoju cieszy tym bardziej, że OECD to przecież elitarny klub najmocniejszych gospodarek świata.
Według najnowszej prognozy organizacji, w 2009 r. nasza i australijska gospodarka skurczą się o 0,4 proc. We wszystkich pozostałych krajach członkowskich recesja będzie głębsza. W USA wyniesie 3 proc., w Japonii 6,8 proc., a w Niemczech 6,1 proc. Najboleśniej kryzys dotnie Irlandię — PKB ma spaść o 9,8 proc.


Co sprawiło, że środek Europy jest dziś uważany za równie spokojne miejsce na gospodarczej mapie świata jak niewielki kontynent na antypodach? O tym w czwartkowym Pulsie Biznesu.