Spokojny i konsekwentny handel powinien cieszyć

Łukasz Bugaj, dm boś
opublikowano: 23-01-2012, 17:58

Dzisiejszy dzień już o poranku zapowiadał się na spokojny i w rzeczy samej taki był. Inwestorzy nie mieli okazji wczytać się w żadne dane makro czy nowe elektryzujące uwagę wiadomości.

Rynki puszczone niejako samopas kierowane więc były ciągle dobrym noworocznym nastojem, który kazał zwyżkować cenom ryzykownych aktywów.

O poranku handel na parkietach był wręcz świąteczny, co po części mogło wynikać z rozpoczęcia w Chinach święta Nowego Roku, dzięki czemu giełda Państwa Środka odpoczywa aż do czwartku. Notowania rozpoczęły się więc spokojną nutą, mimo że weekend nie przyniósł żadnych rozstrzygnięć w kwestii porozumienia w strawie restrukturyzacji długu Grecji. Warto przypomnieć, że w piątek inwestorzy owe weekendowe porozumienie uważali niemal za pewne, co oznaczało siłę rynku w reakcji na kolejny przystanek w negocjacjach.

Serwisy informacyjne przez cały dzień niczym mantrę powtarzały bliskość porozumienia i ogromne ustępstwa na jakie poszli inwestorzy prywatni w rozmowach z Helladą (mają stracić od 65% do 70% wobec pierwotnego planu na poziomie 50%). O sukcesie negocjacji słyszymy od dwóch tygodni, ale jak porozumienia nie było, tak nie ma. Nie jest więc zasadnym oczekiwanie, że rynek rzeczywiście tryskał optymizmem w związku ze sprawą grecką. A tryskał przede wszystkim na parkietach walutowych, gdzie euro dostało skrzydeł rosnąc do najwyższego poziomu w tym roku i przekraczając psychologiczną barierę 1,30 wobec dolara. Mocna waluta wspólnotowa wspierała notowania surowców, ale jedynie kosmetyczna zwyżka ceny ropy była o tyle interesująca, że sygnalizowała spokój inwestorów wobec informacji o nałożeniu przez UE sankcji na Iran. Zdecydowanie silniejszy był złoty, ale nie aż tak jak węgierski forint. Widać, że nasz region powoli wraca do łask, czego korzyści w najbliższej przyszłości odczują zapewne również inwestorzy giełdowi.

W przypadku akcji inwestorzy nie byli skorzy do nadmiernego optymizmu, ale wykorzystali wszelkie impulsy, dzięki którym można było podnieść indeksy. Przykładowo udana aukcja niemieckich rocznych bonów skutkowała zwiększonymi zakupami w okolicy południa. Powód był wyraźnie naciągany, gdyż jaki związek może mieć niska rentowność bonów z udanymi giełdowymi inwestycjami? Bardziej racjonalnym wydaje się handel na niemieckich długoterminowych obligacjach, których rentowności na rynku wtórnym rosną od trzech dni. Tym samym kapitały mogą się przemieszczać w kierunku akcji, co zresztą można zauważyć, ale bez żadnych spektakularnych fajerwerków. Zresztą słomiany zapał po udanej aukcji szybko nieco opadł, ale było to zachowanie spójne z charakterystyką krajowego rynku w ostatnich dniach, który porusza się niemrawie i spokojnie, ale konsekwentnie zdobywa kolejne poziomy na drodze do 2300 pkt.

Ostatecznie WIG20 zyskał kosmetyczne 0,21% przy niewielkich obrotach. Co jednak bardziej interesujące, po ok. 0,8% zwiększyły swoje wartość indeksy małych i średnich spółek, które od końca grudnia konsekwentnie pną się na północ. Widać więc, że zwyżki mają zapewnioną szeroką partycypację, co każe ze względnym spokojem czekać na dalsze zdobywanie przez krajowe średnie wyższych poziomów.  

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj, dm boś

Polecane