GTC, korzystając z renomy swoich projektów Galerii Mokotów i Mokotów Biznes Park, chce wejść na giełdę. Pozyskane środki przeznaczy na podobne inwestycje.
Spółka Globe Trade Centre (GTC) oficjalnie potwierdza złożenie prospektu emisyjnego w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. To drugie podejście tej spółki do giełdy.
— Poprzednie miało miejsce w 2000 r. Wtedy giełdy zagraniczne i krajowa przeżywały silne spadki. Mieliśmy środki niezbędne, aby kontynuować projekty, pozyskaliśmy też silnego inwestora — EBOR, więc się wycofaliśmy. Z wykonanych obecnie analiz wynika, że jest bardzo silne zapotrzebowanie ze strony funduszy inwestycyjnych i emerytalnych na akcje takich firm jak GTC, stąd nasza decyzja wejścia na giełdę — wyjaśnia Mariusz Kozłowski, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, członek zarzą- du GTC.
GTC spodziewa się, że do końca pierwszej połowy 2004 r. nastąpi debiut spółki na parkiecie.
Na wiosnę
— Prospekt emisyjny może być zatwierdzony na przełomie marca i kwietnia 2004 r. Nasi doradcy szacują, że będzie to jedna z największych emisji w tym półroczu— mówi Mariusz Kozłowski.
Przedstawiciel zarządu nie chce jednak podać wielkości emisji ani w procentach, ani w wartości spodziewanych do pozyskania środków.
— Ofertę skierujemy do inwestorów kwalifikowanych oraz indywidualnych. Wśród tych pierwszych spodziewamy się dużego zainteresowania ze strony krajowych funduszy emerytalnych i inwestycyjnych oraz zagranicznych funduszy, inwestujących na rynkach wschodzących. Dla inwestorów indywidualnych przeznaczymy zdecydowanie mniejszą transzę, ale oczywiście nie zapominamy i o nich — zapewnia Mariusz Kozłowski.
Pewną pulę akcji obejmie firma matka w zamian za wniesienie aportem do swojej polskiej części GTC udziałów w spółkach na Węgrzech, w Serbii, Rumunii i Czechach. Obecnie spółka matka ma 61 proc. akcji w polskiej części i, jak podkreśla Mariusz Kozłowski, mimo wejścia na giełdę pozostanie właścicielem większościowym.
— Przejęcie nowych rynków europejskich umożliwi nam dywersyfikację działalności, możemy wybierać, jaki rodzaj inwestycji — handlowe, biurowe czy mieszkaniowe — będziemy realizowali. Państwa te są bowiem na różnych etapach rozwoju i mają odmienne potrzeby, np. na Węgrzech wznoszenie centrów rozrywkowo-handlowych nie ma w tej chwili sensu, ale jest zapotrzebowanie na biurowce i mieszkania — tłumaczy Mariusz Kozłowski.
Zaznacza jednak, że Polska będzie nadal głównym obszarem działania spółki.
Garść projektów
Środki pozyskane z giełdy przeznaczone zostaną na realizację kolejnych projektów spółki w pięciu państwach. Polska ruszą m.in. inwestycje mieszkaniowe oraz biurowe, w planach sa również centra rozrywkowo-handlowe.
— W tej chwili ruszamy z marketingiem II fazy osiedla Konstancja w podwarszawskiem Konstancinie. Mamy już podpisane 20 proc. umów wstępnych na drugą fazę. W połowie roku ruszymy z budową. Wartość inwestycji szacowana jest na 20 mln USD — opowiada Mariusz Kozłowski.
Część środków z giełdy wydana zostanie na biurowce. Spółka planuje powiększanie swojego projektu Galileo w Krakowie o kolejny budynek oraz realizację nowego kompleksu biurowego Topaz o powierzchni 57 tys. mkw. przy warszawskiej Galerii Mokotów. Pierwszy z czterech obiektów będzie miał 11,6 tys. mkw. Cała inwestycja szacowana jest na 120 mln USD.
— Galileo planujemy jako kolejne powielenie koncepcji Mokotów Biznes Park (MBP), czyli miasteczka biurowego z obiektami usługowymi, jak apteka, poczta, kioski, placówki gastronomiczne. Obecnie projekt ten ma 10 tys. mkw. powierzchni biurowej, chcielibyśmy, aby docelowo miał on 35 tys. mkw. Kraków zaczyna być postrzegany jako dobre miejsce działania dla firm z sektora technologicznego i głównie wśród nich spodziewamy się znaleźć najemców. Wartość projektu może wynieść 60 mln USD — dodaje Mariusz Kozłowski.
Niedaleko lotniska Okęcie w Warszawie powstanie Okęcie Biznes Park złożony z 6 budynków o łącznej powierzchni około 50 tys. mkw.
— Całość projektu Okęcie Biznes Park szacowana jest co najmniej na 100 mln USD. Trudno jednak określić w tej chwili precyzyjnie jego wartość, gdyż nie wiemy jeszcze, w jakich etapach powstaną budynki — zastrzega Mariusz Kozłowski.