Spółki energetyczne: resztówki za 5 mld zł

Agnieszka Berger
25-03-2003, 00:00

Gdyby resort skarbu zdołał sprzedać resztówki w spółkach energetycznych równie dobrze jak pierwsze pakiety akcji, wziąłby za nie ponad 5,3 mld zł. Na to jednak raczej nie ma szans. W rzeczywistości MSP zdoła wycisnąć z energetyki nie więcej niż 3,7-4,2 mld zł.

Ponad 5,3 mld zł wynosi szacunkowa wartość zachowanych przez Skarb Państwa pakietów akcji sprywatyzowanych spółek energetycznych. Tyle Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) mogłoby uzyskać za te resztówki, gdyby zdołało je sprzedać nie taniej niż pierwsze pakiety objęte przez inwestorów. To więcej niż połowa wpływów z prywatyzacji zaplanowanych w budżecie na 2003 r. Tyle że — zdaniem ekspertów — uzyskanie takich cen jest praktycznie niemożliwe. W przypadku większości projektów — z wyjątkiem tych, w których z góry uzgodniono cenę sprzedaży wszystkich akcji MSP (przykładem są dwie elektrociepłownie z Torunia) — nie obejdzie się bez 20-30-proc. dyskonta.

Ceny będą niższe m.in. ze względu na pogorszenie się ogólnej koniunktury i ograniczenie nakładów inwestycyjnych przez większość koncernów będących inwestorami w polskich spółkach. Pierwotną wartość spółek nabywcy skorygują też skrupulatnie o akcyzę, którą od roku muszą odprowadzać do budżetu wytwórcy energii (finansują ją w części również dystrybutorzy prądu). Do obniżki cen akcji przyczyni się również fakt, że MSP będzie chciało sprzedać większość zachowanych walorów w krótkim czasie. Dlatego dyskonto będzie prawdopodobnie największe w przypadku dużych prywatyzacji oraz w spółkach kupionych przez najaktywniejszych na polskim rynku inwestorów — takich jak Electricite de France i Vattenfall.

Przebieg negocjacji z tą dwójką — a zwłaszcza ze szwedzkim Vattenfallem — de facto przesądzi o wielkości wpływów, jakie zdoła osiągnąć MSP ze sprzedaży resztówek. Największe nadzieje resort wiąże zapewne z upłynnieniem ponad 50-proc. pakietu akcji Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego, który — uwzględniając ceny zapisane w umowie prywatyzacyjnej — jest wart blisko 1,7 mld zł. W dokumencie uzgodniono jednak tylko sprzedaż połowy tego pakietu. Sprzedając cały MSP zgodzi się z pewnością na dyskonto, które może sięgnąć nawet 30 proc. (ponad 500 mln zł), zwłaszcza jeśli przy okazji będzie chciało sprzedać Szwedom 30-proc. resztówkę akcji Elektrociepłowni Warszawskich.

Drugim co do wielkości kontrahentem resortu będzie prawdopodobnie grupa Electricite de France, której MSP zaoferowało już pakiet akcji Elektrociepłowni Wybrzeże i Elektrowni Rybnik.

Pod względem rozmiarów transakcji Francuzów mógłby wyprzedzić tylko inwestor, który odkupiłby od skarbu resztówkę Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), wartą — przyjmując za punkt wyjścia cenę zapłaconą wcześniej przez Elektrim — ponad 1,1 mld zł. Sprzedaż PAK w tym roku wydaje się jednak wątpliwa (a z pewnością nie za takie pieniądze), choć ofertę złoży prawdopodobnie Jan Kulczyk — wiążąc tę propozycję z ofertą zakupu grupy G-8.

Na razie MSP ma z resztówek niespełna 700 mln zł. Taką sumę zapłaci belgijski Electrabel za ostatni, 60-proc., pakiet akcji Elektrowni Połaniec. Podpisana niedawno umowa wejdzie w życie po uzyskaniu niezbędnych zgód.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Spółki energetyczne: resztówki za 5 mld zł