Spółki Solorza czują się dyskryminowane

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2013-08-23 00:00

Polkomtel zarzuca Urzędowi Komunikacji Elektronicznej faworyzowanie Orange i T-Mobile w walce o szybki internet. Czy słusznie?

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) traktuje firmy z zagranicznym kapitałem w sposób uprzywilejowany — twierdzi operator sieci Plus. Chodzi o opublikowane w środę wstępne warunki aukcji na częstotliwości z pasma 800 MHz.

URAWNIŁOWKA:
 Spółki Zygmunta
 Solorza-Żaka mają
 najwięcej częstotliwości
 w Polsce,
 więc UKE próbuje
 zrównoważyć dysproporcje
 rynkowe.
 Ale może nie chodzi
 o to, aby było
 po równo,
 lecz by nowe możliwości
 dostawał ten,
 kto umie je dobrze
 wykorzystać?
 [FOT. WM]
URAWNIŁOWKA: Spółki Zygmunta Solorza-Żaka mają najwięcej częstotliwości w Polsce, więc UKE próbuje zrównoważyć dysproporcje rynkowe. Ale może nie chodzi o to, aby było po równo, lecz by nowe możliwości dostawał ten, kto umie je dobrze wykorzystać? [FOT. WM]
None
None

„Polkomtelowi i Midasowi wolno złożyć ofertę jedynie na 5 MHz, zaś niemiecki T-Mobile i francuski Orange mogą starać się razem o 20 MHz (czyli zaoferować usługę o szybkości transmisji 160 Mbit/s, podczas gdy Polkomtel będzie mógł zaoferować zaledwie 40 Mbit/s)” — głosi wydany wczoraj komunikat Polkomtela.

Według należącego do Zygmunta Solorza operatora jest to niezrozumiałe, ponieważ w zakresie pasm częstotliwości 800- 900 MHz T-Mobile i Orange działający w ramach spółki Networks! posiadają obecnie więcej częstotliwości niż Polkomtel i Midas łącznie. Według przedstawicieli Polkomtela regulator powinien uznać, że powiązania pomiędzy T-Mobile i Orange oraz ich wspólna spółka Networks! nie różnią się niczym od współpracy spółek w ramach grupy kapitałowej Polkomtel-Midas.

Emil Konarzewski, partner w doradczo- analitycznej firmie Audytel, zastrzeżenia Polkomtela wobec przedstawionych przez UKE warunków aukcji uważa za zrozumiałe i częściowo uzasadnione.

Wszystkim po równo

— Wprowadzenie administracyjnego limitu 40 MHz na łączną pojemność w pasmach 800 i 900 MHz jest przejawem zbyt uproszczonego podejścia do kwestii regulacji rynku, w którym obowiązywać miałaby zasada urawniłowki: wszystkim po równo. W konsekwencji operatorzy — zamiast innowacyjnością, efektywnością i ceną usług — walczyć będą na prawników spierających się, kto to są ci „wszyscy” i co znaczy pojęcie „po równo” — wskazuje ekspert Audytela.

Jego zdaniem, regulator wprawdzie — co mu trzeba przyznać na plus — po raz pierwszy wprowadza do procesu przyznawania częstotliwości elektroniczną platformę aukcyjną, ale jednocześnie wybiera najprostszy możliwy model aukcji, w którym liczy się właściwie tylko cena, podobnie jak na Allegro.

— Cele regulacyjne — stymulowanie rozwoju i konkurencyjności rynku — mogłyby być realizowane lepiej za pomocą aukcji, ale bardziej przemyślanej, uwzględniającej np. efektywność ekonomiczną wykorzystania dotychczas posiadanych częstotliwości — twierdzi Emil Konarzewski. Niestety, T-Mobile i Orange do zamknięcia tego numeru „PB” nie przygotowaływczoraj odpowiedzi na komunikat Polkomtela. A jak do sprawy odniósł się Urząd Komunikacji Elektronicznej?

To są tylko konsultacje

— To jest dopiero czas konsultacji. Każdy podmiot gospodarczy, który jest zainteresowany aukcją, może do 1 października wyrazić swoje zdanie na temat jej warunków. Jeśli jakąś opinię prezes UKE uzna za zasadną, dokona korekt w projekcie dokumentacji aukcyjnej. Dobrze, że Polkomtel o swoich zastrzeżeniach informuje media. Teraz powinien wysłać oficjalne stanowisko także do nas, a z pewnością je rozpatrzymy — mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik prasowy UKE.