Spór o Wojażera

BCH
opublikowano: 2006-10-04 00:00

Nie spekulacja, nie porażka, lecz sukces. Tak Jacek Prześluga, były szef PKP IC, odpowiada na zarzuty następcy, dotyczące oferty Wojażer.

To najgorsza w tym roku oferta promocyjna spółki, która naraziła ją na kilka milionów złotych strat — mówił wczoraj Czesław Warsewicz, p.o. prezesa PKP Intercity (PKP IC), o promocyjnej ofercie Wojażer — pakietach czterech biletów za 150 zł, sprzedawanych przez spółkę w maju. Dodawał, że prawdopodobnie część pakietów została kupiona w celach spekulacyjnych, o czym może świadczyć handel nimi po wyższej cenie np. na portalu Allegro. Były prezes PKP IC, Jacek Prześluga, który wprowadzał ofertę na rynek, odpiera zarzuty.

— W akcji Wojażer nie chodziło o uzyskanie nadwyżki przychodów nad kosztami, lecz o przyciągnięcie pasażerów do korzystania z usług PKP IC. Z analizy, jaką przeprowadziliśmy w kwietniu, wynikło, że do końca roku będziemy mieć 2,9 mln wolnych miejsc w wagonach. Żeby je zapełnić, zdecydowaliśmy się sprzedawać promocyjne pakiety biletów. To, że przez miesiąc udało się znaleźć nabywców na 36-38 tys. spośród 500 tys. pakietów, uważam za sukces. Zwłaszcza że zarząd spółki przeznaczył na promocję tylko 700 tys. zł zamiast planowanych 2 mln — mówi Jacek Prześluga.

Były szef PKP IC dodaje, że chciał zaoferować pasażerom pozostałą pulę Wojażera jesienią, kiedy liczba przewozów tradycyjnie spada. W tym celu chciał wykorzystać inny kanał dystrybucji —właśnie portale internetowe.

Możesz zainteresować się również: