Spowolnienie gospodarcze w cenach?

Michał Kopiczyński, Zarządzający ING TFI
opublikowano: 2012-09-04 18:21

Sierpień przyniósł kontynuację wzrostów na giełdzie, zapoczątkowanych w drugiej połowie lipca i odrobienie spadków z drugiego kwartału tego roku. WIG po wzroście w sierpniu o 3,5%, był na poziomie o ponad 10% wyższym niż na koniec ubiegłego roku.

Sierpień można było podzielić na dwie części. Pierwsza połowa to dynamiczne wzrosty, druga to już korekta tych wzrostów. Był to także kolejny miesiąc przyznawania i wypłat dywidend. Można już podsumować, że stopa dywidendy wypłacana przez największe spółki, wchodzące w skład indeksu WIG20 wyniosła ponad 6%, co przewyższa oprocentowanie obligacji czy większości lokat bankowych. Stopa dywidendy wypłacanej przez średnie spółki wyniosła 2,3% a przez małe ok. 1,5%.

Na tle innych rynków, polskie akcje wzrosły trochę więcej niż średnia. Liderem była Grecja (+8%) a także Czechy (+7%), Indie i Turcja. a najgorzej poradziły sobie Chiny (-1,6%) i Rosja (+0,4%). Ten ostatni wynik jest o tyle zastanawiający, że cena ropy wzrosła w tym czasie o 9%, miedzi o 1% a złota o 4,5%. Biorąc pod uwagę wzmożone zainteresowanie inwestorów rozwijającymi się krajami europejskimi, w tym także inwestycjami w obligacje, których ceny rosły dynamicznie, zwłaszcza w czerwcu i lipcu, prawdopodobne jest przerzucanie części inwestycji funduszy globalnych z krajów BRIC (z wyłączeniem Indii) - do innych rynków wschodzących. Potwierdzeniem może być też umacniający się złoty (czerwiec  prawie +4%, lipiec +2,5% z korekta w sierpniu -1,4%).

Osłabienie gospodarcze znajduje już potwierdzenie w  liczbach. Polski wzrost PKB za drugi kwartał roku sięgnął 2,4%, czemu towarzyszył relatywnie niski wzrost sprzedaży detalicznej (6,9%). Są to jednak dane albo w dużej mierze zdyskontowane w wycenach, albo rynki dyskontują poprawę wyników, bo trudno inaczej wyjaśnić siłę akcji w obliczu słabych danych makroekonomicznych.

Dywidendy są na historycznie wysokich poziomach, średnie ceny akcji - poniżej wartości odtworzeniowej a wskaźniki Cena/Zysk znacznie poniżej długoterminowych średnich. Sezon wyników również nie przyniósł niespodzianek, za wyjątkiem wartych odnotowania bardzo wysokich strat części spółek budowlanych, których rynek od dłuższego czasu oczekiwał.

Jak pokazało osiem miesięcy tego roku, słabe dane makroekonomiczne nie są wystarczającym powodem aby sprzedawać akcje.